Author Topic: A ja chciałbym powiedzieć...  (Read 897 times)

Czeski

  • Szczur
  • *
  • Posts: 1
  • Propsy: 0
    • View Profile
  • Postać: Ander Windriver
A ja chciałbym powiedzieć...
« on: January 11, 2016, 08:55:36 PM »
Cześć, jestem Czeski. Chciałbym z wami podzielić się moim przemyśleniami o Torilu. I nie, nie będzie to wpis sponsorowany, ani zamawiany. ;)

Trafiłem tutaj przez znajomą, z którą gramy w RPG od - żeby nie skłamać - no lekko licząc 15 lat. Dziesiątki konwentów, niekończące się godziny sesji i tak dalej. Nie będę tutaj nikomu udowadniał, że jestem bogiem RPG, bo nie jestem, no może ze względu na wiek, mogę robić za Wielkiego Przedwiecznego.

Nigdy specjalnie nie przepadałem za storytelingiem, uważając, że jednak kostki są potrzebne, choć niekoniecznie żeby sprawdzić, czy postać rano z sukcesem oddała mocz. Niemniej pamiętam moje zażarte dyskusje z kolegami, podczas których udowadnialismy sobie, że druga strona nie ma racji, sięgając czasem po argumenty o fabularnych faszystach lub turlackim jihadzie. Tak to było, potrafiliśmy się ostro pociąć na temat tego, czy można realnie odtworzyć skutki uderzenia fajerbolem w smoka.

Mineły lata, ochota na flejmy przeszła, dystans do siebie i innych się zwiększył. I wtedy to właśnie znajoma zaproponowąła mi Toril. Ponieważ ostatnio miałem straszny problem z przełamaniem swojej blokady pisania (tak, przyznaje się, pisze też swoje własne rzeczy, jak pewnie 99% z was), pomyslałem, że zajrze tutaj, zobaczę, czym się gryzie te tekstówki.

Mniam mniam, smakowite ciasteczko.

To jest to, moi drodzy! Nie mam co prawda ŻADNEGO doświadczenia w grach tekstowych w necie (MUDów z połowy lat 90-tych nie liczę), ale jak już rzekłem, sama idea opowieści fabularnej nie jest mi obca. I nagle trafiam w miejsce, gdzie mogę znaleźć podobnych mi ludzi i razem z nimi OPOWIEDZIEĆ SOBIE WZAJEMNIE fajną historię. A że zawsze miałem sympatię do Forgotten Realms, przyjemność jest tym większa.

Podoba mi się ten pomysł. Podoba mi się konstrukcja mechaniki bez mechaniki, ale też dowolność w kreowaniu samej rozrywki. Dobra robota. Widze, że wszystko jeszcze w powijakach, kodeksy się tworzą, pomysły dopiero są rozwijane, ale to nie wada, to normalne. Tak samo jak normalna jest potrzeba regulaminu, który egzekwują autorki i pomysłodawczynie.

Ja, stary, siwiejący erpegowiec, kiwam głową z aprobatą i mówię - dobra robota laski. Prowadzę swoją pierwsza sesję tutaj, ale już widzę, że gracze się wciągnęli, fabuła nabrała rumieńców, że formuła im się podoba. I mnie też się podoba. I to jest najważniejsze.

Mam nadzieję, że zostanę tutaj na dłużej i będe mógł opowiedzieć wspólnie ze wszystkimi jeszcze niejedną historię z Zapomnianych (a może Niezapomnianych?) Krain.

Z racji specyfiki mojej pracy nie chcę się deklarować z jakąś pomocą, ale jeśli kiedykolwiek będę w stanie podzielić się z wami jakimś tekstem do kodeksu, lub podsunąć wam jakiś pomysł - zrobię to.

Życzę wam przyjemności z prowadzenia Torilu i wielu lat dobrej, wspólnej zabawy.

Jest git!

:D


Pan Tysiąca Twarzy

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 132
  • Propsy: 0
    • View Profile
Odp: A ja chciałbym powiedzieć...
« Reply #1 on: January 12, 2016, 05:46:24 PM »
Lepiej bym tego nie ujął. Ja nie umiem się rozpisywać, więc od siebie dodam tylko, że duży nacisk na fabułę i ogromna swoboda to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. I to działa, bo przyciąga nawet graczy dotychczas nieobeznanych w internetowych tekstówkach, np. mnie :)
Daj młodemu człowiekowi mapę nieba, a odda ci ją jutro… poprawioną.