Author Topic: Granica wiedzy postaci  (Read 7639 times)

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 152
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #15 on: June 15, 2017, 08:15:03 PM »
Więcej odgrywania, mniej wygrywania, powiedziałabym.

Dodam też, że zaskakuje mnie działanie typu: „Co drugi miesiąc dorzucę sobie nową umiejętność i po prostu poczekam, aż odliczy się czas”. Serio. Jeżeli przyświeca nam hasło „Opowieść jest najważniejsza”, to trochę wbrew tej idei jest zwyczajne odhaczanie zdobyczy. Oczywiście, nie muszą być to wcale zdobycze od czapy, zakładam, że mimo wszystko jakieś przeżycia, działania, spotkania postaci je implikują. Są to jednak trofea trochę erpegowo „puste”. W sesji na żywo zdobywamy punkty doświadczenia,  spotykamy się z mistrzem gry i kolegami z drużyny. W typowej valherynce musimy osiągnięcia wyklikać, czy to zabijając mobki, czy craftując. W tekstówkach mniej klikaninowych mamy często różne punkty fabularne. Dodawanie umiejek tylko dlatego, że zdałoby się je mieć, równocześnie biorąc udział w kilku, niekiedy sprzecznych czasowo sesjach... cóż, dla mnie jest trochę, przepraszam, chapaniną. Byle więcej, byle bardziej spektakularnie. Nie trzeba nic robić, wystarczy poczekać.

Oczywiście, nie chcę być w tym osądzie zbyt surowa, nie znam postaci budowanych w ten sposób tak dobrze, jak sami ich autorzy, a to co widzę jako narrator w KP nie jest wybitnie przesadzone. Niemniej... upychanie w postaci wszystkiego, czego się da, przy jednoczesnym dobieraniu jej wad, które są albo słabe, albo mają nikłą szansę pojawić się w sesji... cóż, to chyba nie moja bajka.

Niestety, trend do tego upychania chyba wzrasta, co widzę choćby po tym, jaki kształt przybierają sesje i co potrafią powiedzieć gracze na jakiś klimatyczny bajer, który po prostu dobrze z postacią współgra (że słabe, że nic nie robi, że mało się opłaca). Widzę, jak szybko spada zainteresowanie, kiedy pojawiają się trudności lub sesja jest dla postaci „nieekonomiczna”. Króluje fabularny merkantylizm („musi się opłacać”) i dążenie do wygrania na każdej płaszczyźnie (kiedy dla opowieści czasem lepiej jest przegrać).

Mnie osobiście taki kierunek mało pasuje, to jednak moje obserwacje, moje doświadczenia i ostatecznie mój pogląd. Z którym pewne osoby się zgodzą, inne nie, więc proszę o niesianie nadkwasoty. :)

Chromy

  • Hobgoblin
  • ****
  • Posts: 80
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 1287
  • Postać: A. Stein
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #16 on: June 15, 2017, 08:30:01 PM »
Ale to co piszecie nie znaczy to ze trzeba grac tu latami i rozwijać postać, żeby dotarła do stanu w którym zadowala gracza?
« Last Edit: June 15, 2017, 08:31:33 PM by Chromy »

Shagarot

  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 357
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 58
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #17 on: June 15, 2017, 08:53:04 PM »
Nie zgodzę się z tym, że owe robienie rzeczy w tle jest takie złe i występujące tylko na tekstówkach. W normalnym RPG również. Zakładając, że postacie na sesji przeżywają przygodę poza miastem, a w nim spędzają czas po powrocie, robią w nim często rzeczy w tak zwanym "tle". Pomijając już np okres zimowania w systemach low fantasy (zimę spędza się w mieście, a nie na drodze czy przygodach w dziczy), ten mankament pojawia się nawet kiedy w drużynie jest jedna postać, która potrzebuje dużo czasu wolnego. Przykład?
Grałem w warhammerze krasnoludzkim kowalem run. Kucie run trwałych wygląda w ten sposób, że w zależności od jej poziomu skomplikowana należy wykonać od 3 do 12 rzutów na kowalstwo run. Każdy rzut to miesiąc (!!!) pracy. W trakcie wykonywania jednej runy, można pracę nad nią zawiesić maksymalnie na jeden miesiąc inaczej cały postęp przepada i trzeba zaczynać wszystko od nowa.
I co? Wtedy postać jest wyłączona z kampanii na kilkanaście sesji? Nie, jest przewinięcie czasu i postacie robią "coś" w tle.
Tutaj tego typu przesunięcia czasowe z oczywistych powodów odpadają. Zgadzam się z tym, że trzeba zachować umiar w tym ile owych rzeczy w tle postać może robić prócz swoich codziennych obowiązków i zachować zdrowy rozsądek przy tym jak szybko rozwijane w tle umiejętności mogłyby się rozwijać, ale tego typu rozwój strzelectwa w tle, przez dajmy na to pół roku, dalej ma dla mnie więcej sensu niż zgłoszenie na zasadzie "Na pięciu sesjach, z których każda trwała jeden dzień, strzelałem trochę z łuku, więc na pewno strzelanie wychodzi mi już dużo lepiej niż wcześniej" - ale jednocześnie to zostało ugrane i byłoby dostateczną podkładką fabularną do zdobycia nowego aspektu lub rozwoju już istniejącego.
Są jednak rzeczy, których ugrywanie w sesjach jest w większości przypadków... nierealna lub wymagałaby specjalnego zakładania sesji w celu ugrywania danej umiejętności.
Na przykład At'bel trenuje techniki medytacyjne i tak, zaznaczam w fabule, że dzięki temu jest częściej bardziej skupiony czy wyciszony, ale gdzie miałbym te faktyczne godziny medytacji odgrywać? Przerywać rozmowę w obyczajówce mówiąc "Och, wybacz, już piąta po południu pora na moją godzinkę medytacji". Już prędzej w sesji przygodowej podczas dłuższego postoju (ale te z reguły są podsumowywane jednym postem, bo graczom zależy na tempie).
Arin (722) - Dziś o 21:04
@Shagarot (58)  zabiłeś mnie. Jesteś moim osobistym bogiem.

Tori (72) - Dziś o 21:06
Ja to  po raz kolejny napiszę: Shag jest Mistrzem tekstówek

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 152
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #18 on: June 15, 2017, 09:07:27 PM »
Tutaj po prostu chodzi o proporcje. Takie na zimno, na sucho zgłaszanie umiejętności ma sens wtedy, kiedy stanowi podporę gry, a nie jest wykreślaniem z listy kolejnych „acziwów”. Pamiętajmy też, że postać bardziej „sklarowana”, o czystszym, niemieszanym buildzie, jest (i powinna być) równie wartościowa i potrzebna w naszej fabularnej krainie, co buildy „parówkowe”. Ba, niejednokrotnie powinna być w danej dziedzinie lepsza. Powinno być dla niej miejsce na sesjach i w kampaniach, powinna dostać szansę na unikatowy, sprofilowany rozwój. Szanse te zmniejszają postaci „wszystkożerne”. Załatwianie wszystkiego w tle jest drugą stroną „nabijania sesji” tylko po to, by raz z łuku postrzelać, a raz zjeść bigos na czas. Jeśli jednak to łucznictwo faktycznie konsekwentnie pojawia się w różnych sesjach i jest solidnie odgrywane, to na pewno bliżej takiemu podkręcaniu umiejki do hasła Torilowego niż mnożenie zgłoszeń. Im więcej zgłoszeń, tym mniejsza potrzeba i szansa na spotkanie się postaci, które mogłyby sobie coś dać, zrobić interes, podzielić wiedzą, coś zlecić. Dlaczego? Bo to wszystko załatwią za nas enpece albo my sami już opanujemy, co tylko chcieliśmy i będziemy człowiekiem-orkiestrą. Dalszą konsekwencją może być po prostu zaczopowanie się gry; osiągnięcie stanu, w którym postacie, szczególnie młodsze, nowsze, w ogóle nie będą potrzebne, a gra stanie się wesoła tylko dla wąskiego grona osób. Oczywiście, to najczarniejszy i przerysowany scenariusz, ale wcale nie tak rzadki, wręcz boleśnie przechodzący przez wszystkie tekstówki, jak różyczka czy odra.

Skaje

  • Obserwator
  • Banshee
  • *****
  • Posts: 1056
  • Propsy: 24
  • Meow
    • View Profile
  • ID: 57
  • Postać: Desiderata Graves
  • Discord: Skaje/Nibynuszka
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #19 on: June 15, 2017, 09:28:15 PM »
Ugrywanie umiejętności w tle nie jest złe, byle to kontrolować i nie zgłaszać ich hurtem.

A co do wypowiedzi Friss - nie popieram sesjowania tylko dla itemów, bo ważny jest rozwój postaci i zabawa, ale z drugiej strony, w pewnym momencie każdy chciałby móc ugrać coś na sesji - przedmiot, zaklęcie, może nowe utrapienie, ciekawa relację, reputację, cokolwiek.
W wygrywaniu do pewnego stopnia nie ma nic złego, wiadomo, że to, co Panda trafnie ujęła - każdy chciałby trochę być bohaterem.

Co to za przyjemność w końcu grać zawsze na doczepkę, jako aktor poboczny, a nigdy nie móc trochę się wykazać i poczuć, że coś jest dla mnie i dla mojej postaci? Równowaga przede wszystkim, ale absolutnie nie potępiam pragnienia posiadania i ugrania czegoś - byle nie był to jedyny cel.



Natomiast, już zbaczając z tematu jak widzę, nie ma też nic złego w postaciach rozwiniętych. Zwłaszcza, że jak @Friss piszesz, postacie bardziej wszechstronne to najczęściej postacie ze stażem, z duża liczbą sesji na koncie i po prostu większy i szerszy rozwój jest wtedy usprawiedliwiony. 
Poza tym nie rozumiem trochę tego "buildu"(bardzo nie lubię tego słowa w odniesieniu do tekstówek) i ostrzeganie przed tym, że młodsze postacie nie będą potrzebne.
Zawsze będą, choćby po to, by nie zanudzić się nawzajem we własnym sosie. I jest wielu graczy, którzy chętnie biorą nowych na sesje albo zaczynają z nimi prywaty.

Inna kwestia czy nowi gracze są solidni i mają ochotę zostać, czy robią konto i potem je porzucają.
If you don’t have a massive alternative universe in your head with developed people and stories, you’re lying.

Wengiel

  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 432
  • Propsy: 8
  • Cycki i bekon.
    • View Profile
  • ID: 1374
  • Discord: Wengiel
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #20 on: June 15, 2017, 09:43:14 PM »
Tak w sumie zdał sobie sprawę, że pomimo tylu lat nigdy nie expił świadomie postaci.
Co do odgrywania nauk: kiedyś próbowałem pewne postacie uczyć walki, czy tam samoobrony. Tego typu sesje okazały się cholernie nudne, stojące, monotematyczne. Ugh. Już serio takie rzeczy załatwić zgłoszeniem "Pan Marek uczy Helenkę jak naoliwić mieczyk i jak machać kataną". Ale cóż, może to tylko ja, może są tutaj osobniki, które jarają się sesjami typu "uczeń - nauczyciel" jak w Jedwabne.
100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 10 km, codziennie bez dnia przerwy.
Trzy posiłki dziennie, na śniadanie tylko banan. Żadnej klimatyzacji, żadnego spania przy otwartym oknie.

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 152
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #21 on: June 15, 2017, 09:48:37 PM »
@Skaje: Ale Panda pisała też i o tym, że nie zawsze się da. Nie w każdej historii.

No i argumenty mające być kontrą trochę potwierdzają to, co piszę, bo właśnie te sesje, w których tworzymy dla postaci opowieść, licząc się z tym, że wyniosą z niej cokolwiek (nie tylko nagrodę, również kłopot czy relację), to nie są sesje, których przykład podał Shag, czyli te „bębniarskie” (od odbębniania xD). A to one wydają mi się sesjami mniejszościowymi (gdyby nie to wrażenie, nie miałabym spostrzeżeń, jakie mam).

Oczywiście, nie ma nic złego w postaciach rozwiniętych, ale i one nie mają na wszystko asa w rękawie, prawda?

Co do solidności nowych graczy i powodów, dlaczego uciekają... nie wiem, czy jest sens ciągnąć temat w całkiem innej dyskusji, bo i u podstaw zjawiska nie tkwi na pewno tylko zbiorowa niesolidność. Recydywiści są wszędzie, ale przynajmniej część przyczyn musi tkwić po naszej stronie. I na pewno część z nich wiąże się z tymi czynnikami, które na każdej grze budzą największe emocje, czyli właśnie między innymi z ugrywaniem. Natomiast, jak napisałam: to już osobny temat, na osobną rozmowę.

Z „buildem” (zastąp typem, jeśli wolisz, choć akurat to słowo, mimo że brzydkie, świetnie tu pasuje) chodzi też o to, by gracz mógł niejako z miejsca wczepić się w coś, co można nazwać życiem krainy i po prostu aktywnym byciem w grze. I właśnie posiadanie czy to klarownych specjalizacji, czy wyższych stopniem umiejek sprzyja atrakcyjności tych świeższych postaci. Jeśli stare bronią się właśnie wachlarzem cech i umek, to młodsze mogłyby szukać wymiany wiedzy na zasadzie sprzedaży unikatowych talentów. A to trochę nie wypali, jeśli ścieżka „wszystko we wszystkim” będzie postrzegana jako jedyna dobra do tego, by postać była silna. Dyskusja, którą tu prowadzimy, nie jest, skądinąd, nowa, a problem nie tylko torilowy. Inne gry też ją przerobiły, a powraca jak bumerang. Jednak to właśnie Toril jest tak mocno oparty o sam tekst i samą grę, co stanowi jego siłę. I dlatego też trzeba nam większego wyczucia, niż graczom, których umiejętności regulują różne mechaniki.

Eona

  • Guest
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #22 on: June 15, 2017, 10:02:04 PM »
@Skaje, może nie po to założyłam ten temat, ale dobrze, że przy okazji kwestia czasu wyszła. Ja się szczerze przyznaję, że z określaniem czasu mam problem. Człowiek ma uśrednijmy 14 godzin do zagospodarowania i nie wiem ile postać zdąży w międzyczasie zrobić. (W moim wypadku czas nauki języka to przewrócona ósemka, więc ten... :)
W sumie co robi Marika... trochę treningu i siedzenie przy magii, by nie pozapominać, dwie rzeczy do nauki i tyle. Biorąc pod uwagę rozpiskę Zeta o kosztach życia, udaje jej się wyciągnąć tyle spokojnie ze zleceń, by ten ciepły posiłek zjeść. Z drugiej strony nie bez powodu chodzi w mocno doświadczonych ubraniach, coś tam próbuje oszczędzać. Jak dla mnie jakoś daje się to pogodzić i Marika nie jest wymęczonym człowiekiem, ale na pewno więcej "stałych" zajęć nie dźwignie.

@Friss, powiem ci coś. WSZYSTKIE umiejętności, które daję postaciom do nauki są im potrzebne, dążę do stworzenia takiej i takiej postaci. Marika: drapieżnik doskonały, Lieara: żołnierz wojsk specjalnych, Kiama: wielka "szamanka". Jest cel - jest lista potrzebnych umiejętności, na bieżąco uzupełniana przez to, czego brak skutkował kuku. I powiedz mi proszę jak wyobrażasz sobie ugrywanie przyzwyczajenia postaci do noszenia kolczugi? Tak, Marika długi czas uczyła się na podstawie zgłoszeń, czyli jeden trening fizyczny, uodparnianie się na jad pająków i dodatkowa wiedzówka o pająkach. Teraz wszystko ugrywam i jak mogę, angażuję postacie innych graczy na zasadzie wymiany. Raz tylko dałam do nauki umiejętność z dupy: wiązanie węzłów dla Lieary, ale ona większość czasu spędza na pilnowaniu głupich ruin i swoich kolegów. Coś musiała robić, by się nie zanudzić.
Mimo wszystko mam nadzieję, że Marika cię na sesji nie zawiedzie :)

@Chromy: Nauka o niektórych rzeczach to niestety lata. Cierpliwość jest ważna :)
@Panda% Shag: Bardzo dobrze powiedziane.

@Friss razy dwa: Nie wyobrażam sobie, by ktoś dał radę na torilu osiągnąć poziom "umiem wszystko". Przede wszystkim nie ma to sensu fabularnego, poza tym nie opłaca się żadnemu graczowi ;)
Przykład: Marika ma wiele umiejętności z szerokiego zakresu i co? Najlepszą bronią są jej zęby, ostatnio sejmitar na zasadzie  "uderz i ucieknij". Ona jest postacią niezdolną do siłowej walki z kimkolwiek, o uzywaniu wtedy magi nie mówiąc. Z moich obserwacji przy okazji robienia sesji wynika, że każda (z mi znanych) postać może być ubita/pokonana przez postać świeżą. Tylko muszą się dobrać odpowiednio.

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 152
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #23 on: June 15, 2017, 10:16:15 PM »
@Eona: też mam taką nadzieję. Zadanie z konwojem wcale nie jest proste. :)

Cały ten pajęczy pomysł jest zresztą ciekawy. Mnie po prostu nie do końca przekonuje taka wykreślanka. Kto wie, może powinna? Wolę jednak, jeśli zdobyczom towarzyszy ruch fabularny, pewien ferment.

Oczywiście, że poziom wszechwiedzy to coś, co nie zaistnieje i jest przywoływany jako hiperbola. Chodzi też o to, by w całym tym zabieganiu znaleźć czas na nawiązanie relacji, posiedzenie nad piwem czy zwykłe pogranie z kimś bez fantów i epickich wyzwań. W momencie, w którym stałe grono + zgłoszenia + duża liczba sesji dają razem całkiem ładny profit, niektórym brakuje czasu czy chęci na sesję mniej ekonomicznie opłacalną czy w nieco innym niż ulubiony stylu. Jeśli gracz widzi, że nie tyle musi kombinować, jak tu przepchnąć cuda, a po prostu ma co i z kim grać — to jest szansa, że z nami zostanie. Przykład sesji z Kapitułą pokazuje chociażby, jak duży był popyt na politykę, której na tle „bij-zabij” było i jest względnie mało. Postaci zdobywały trofea, a tymczasem, co wyszło poniekąd chyba przypadkowo, wiele osób pobawiłoby się takim knuciem. :)

Chromy

  • Hobgoblin
  • ****
  • Posts: 80
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 1287
  • Postać: A. Stein
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #24 on: June 15, 2017, 10:26:05 PM »
Ja to mówiłem odnośnie czasu rzeczywistego. Czemu czas rzeczywisty ma się odnosić do czasu w grze?

Wengiel

  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 432
  • Propsy: 8
  • Cycki i bekon.
    • View Profile
  • ID: 1374
  • Discord: Wengiel
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #25 on: June 15, 2017, 10:44:12 PM »
A do czego innego chcesz odnosić czas w grze? :D
100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 10 km, codziennie bez dnia przerwy.
Trzy posiłki dziennie, na śniadanie tylko banan. Żadnej klimatyzacji, żadnego spania przy otwartym oknie.

Leif

  • Goblin
  • ***
  • Posts: 29
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • Postać: Leif Cunningham
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #26 on: June 16, 2017, 10:09:47 AM »
@Eona
No dobra, to teraz możemy przejść do kolejnego tematu. Który również jest bardzo związany z Twoim pytaniem.
Czas nauki walki bronią.
Otóż twierdzisz, że żeby nauczyć się walki bronią to rok przynajmniej i masz nadzieję, że inni też tak robią. Tyle, że to tak nie działa. Rodzaje bronie chociaż dzielą swoją śmiertelną skuteczność wszystkie, mają kompletnie inną budowę i wymagają innych zdolności a dzięki temu i czasu nauki. Weźmy taki przykład:
- Rapier, szabla, pałasz et cetera - to jest broń przy której jeżeli chcesz zostać fechmistrzem musisz poświęcić na to faktycznie dużo czasu. I tak, ucząc się walczyć nigdy nie uczysz się samemu. NIGDY. Uczenie się samemu to uczenie się tylko błędów. Ale teraz, to dużo czasu to ile? A to już zależy od mnóstwa innych zmiennych. Czy jesteś wojownikiem, czy nim nie jesteś, czy jesteś biegły w mieczu czy nie jesteś et cetera, et cetera.
- Kusza, morgensztern, cep bojowy, buława, młot - To są przykłady broni PROSTYCH. Nauka strzelania z kuszy trwa ze dwa tygodnie. Po miesiącu ta broń nie ma przed Tobą tajemnic. Jedyne co to czy jesteś celny czy nie jesteś celny, ale jeżeli na ten przykład strzelasz z łuku to łapiąc za kuszę po chwili siekasz kuszą równie celnie co z łuku. Serio. Nie potrzebujesz na to roku.
Walka cepem bojowym? Ta śmiertelna broń którą Husyci rozpieprzyli dwie krucjaty jest prosta jak... Nie zgadniesz co? KONSTRUKCJA CEPA. Nie potrzebujesz roku na naukę walki cepem. Podobnie jak buława, młot. To są bronie obuchowe  które działanie w uproszczonym schemacie polega na: Wyceluj - Przypierdol.

Dam przykład na sobie. Wystrzelałem w życiu tysiące nabojów. I pamiętam, że jak pierwszy raz odstawiłem Beryla i złapałem z M16A3 to nie potrzebowałem roku aby nauczyć się z niego strzelać, tylko z dwie godziny, żeby przyzwyczaić się do nowej konstrukcji broni. Podobnie ma wojownik w fantasy. Walka z przeciwnikiem nie polega tylko na umiejętności machania bronią. Uniki w których postać potrafi zwodzi przeciwnika, mobilność w trakcie walki, wykorzystanie słabych punktów, cech terenu wszystko to wojownik robi automatycznie, dodajesz do tego skillsa broni i proszę bardzo. A co jak wojownik zmienia broń? Nadal zostają mu umiejętności walki, tylko broń wydaje się jakaś kwadratowa, ale po krótkim czasie i szkoleniem pod okiem wojownika który tę broń preferuje już umie się nią walczyć. Serio.
Więc nie rozumiem czemu każda postać ucząca się walki nowym orężem musi potrzebować roku aby sprawnie się nim posługiwać?

Chromy

  • Hobgoblin
  • ****
  • Posts: 80
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 1287
  • Postać: A. Stein
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #27 on: June 16, 2017, 11:19:53 AM »
No właśnie po co w ogóle odnosić.  Ogranicza to narracje. Pozbawia pewnych środków. Choc rozumiem ze dla obsow to wygodne ;p
« Last Edit: June 16, 2017, 11:23:26 AM by Chromy »

Skaje

  • Obserwator
  • Banshee
  • *****
  • Posts: 1056
  • Propsy: 24
  • Meow
    • View Profile
  • ID: 57
  • Postać: Desiderata Graves
  • Discord: Skaje/Nibynuszka
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #28 on: June 16, 2017, 11:52:08 AM »
@Chromy - bo gramy w czasie rzeczywistym. Toril to gra, na której nie ma przeskoków o x lat i czas w kalendarzu leci zgodnie z naszym kalendarzem. Więc dlaczego uczenie się miałoby trwać o wiele szybciej? Można to przyspieszyć nieco, wiadomo, że postaci w grze fantasy są starsze często od nas samych, żyją w innych warunkach, etc. i mogą pewne umiejętności przyswajać nieco szybciej, ale to tyle :)
If you don’t have a massive alternative universe in your head with developed people and stories, you’re lying.

Chromy

  • Hobgoblin
  • ****
  • Posts: 80
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 1287
  • Postać: A. Stein
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #29 on: June 16, 2017, 02:58:24 PM »
No cos za cos,  nie mowie ze to zle, to jest jakies wyjście.  Po prostu mowie ze to ucina pewna  możliwości.  Prędzej nam sie postać znudzi, niż dojdziemy do jej starości. O graniu mlodsza postacią niż jest obecnie teoretycznie nie jest nam dane grać. Oczywiście można lepiej to wykorzystać. nie musze mówić ze takie pomysły na sesje rodzą sie ad hoc .