Author Topic: Dlaczego gramy w RPG?  (Read 1770 times)

Angie

  • Guest
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #30 on: February 20, 2016, 03:37:39 pm »
Losowarka?


Wengiel

  • Ghast
  • **
  • Posts: 544
  • Propsy: 8
  • Cycki i bekon.
    • View Profile
  • ID: 1374
  • Discord: Wengiel
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #31 on: February 20, 2016, 03:45:44 pm »
Nom, coś takiego mogłoby sie przydać. Bo obecnie Faerun jest za spokojny. Zbyt rzeczywisty.
Ty....mam pomysła. Na serie sesyjek. *.*
100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 10 km, codziennie bez dnia przerwy.
Trzy posiłki dziennie, na śniadanie tylko banan. Żadnej klimatyzacji, żadnego spania przy otwartym oknie.

Vokun

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 127
  • Propsy: 2
  • Nieumarli to takie szczeniaczki
    • View Profile
  • ID: 1365
  • Postać: Vokun
  • Discord: Vokun/gacek
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #32 on: February 20, 2016, 03:54:42 pm »
Jak chcesz Kard to mam mały projekcik może cię zainteresuje.

Ref

  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 241
  • Propsy: 3
    • View Profile
  • ID: 822
  • Postać: Carret
  • Discord: Ref
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #33 on: February 20, 2016, 05:38:18 pm »
Ty....mam pomysła. Na serie sesyjek. *.*
Zgłaszam się cokolwiek to będzie i jakiekolwiek będą tego konsekwencje!

Żeby nie pisać zupełnego OT...

Co do zabijania postaci, to jestem jak najbardziej za, możliwe, że dlatego, że masę zabawy sprawia mi same ich tworzenie.
Wydaje mi się, że jedną z przyczyn powstawania lalek jest czas w jakim uczy się zaklęć i jest to jedyna rzecz, która sprawia, że się krzywie jeśli myślę o nowej postaci.
 :( 50 dni na naukę zaklęcia w **** kapkę zniechęca.
« Last Edit: February 20, 2016, 05:42:11 pm by Ref »
nie
zawód? Design wzorów obić w komunikacji miejskiej

Va5syl

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 175
  • Propsy: 4
  • Kupię zimnioki.
    • View Profile
  • ID: 52
  • Postać: SADAVEEEEEEEE
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #34 on: February 20, 2016, 06:17:24 pm »
Vasyl, tak jak sam zauważasz, to Twoje myślenie jest złudzeniem. Bo MG to też normalny gracz, który też jest wadliwy. Czasami nawet bardziej od normalnego, przeciętnego gracza, bo zdarzają się sytuacje na grach, że ktoś dostaje tytuł MG za znajomości z władzą albo za bycie wystarczająco bezczelnym. Ty zawsze oddajesz się w ręce gracza, który może popełniać błędy i może być stronniczy. Ale na tym polega też gra, że ufamy sobie nawzajem i staramy się nie być stronniczymi.
Zresztą, z MGmowaniem zawsze jest ból dupy, bo wystarczy, że ktoś przegra i już jest płacz. A nie daj Bóg, jak MG podczas tej walki jeszcze jakiś błąd popełni.
Ja najlepiej wspominam walki prowadzone właśnie przez zwyczajnych graczy, a nie przez kwalifikowanych MG (bo Ci też często prowadzą do zbyt szybkiego rozstrzygnięcia, bo np. muszą iść coś zjeść). Ach, pamiętam kiedyś na Crondorze całonocną walkę prowadzoną przez kolegę, która skończyła się tak, że obydwie postaci leżały półmartwe na ziemi i walczyły dosłownie wpełzając na siebie i próbując przydusić przeciwnika.
Poza tym z MG funkcjonalnymi jest też taki problem, że jak ich nie ma to jest dupa. Bo nie ma i chuj, i nie zawalczysz, bo tak mówią wszechpotężne ZASADY. Nie wiem, ostatnio jak był event przy kaplicy Sune, to jak doszło do walki, to bez mrugnięcia okiem oddałem rolę MG Pajonkównie, gdy ta się zaoferowała. I nie miałem wyrzutów sumienia ani nie bałem się, że coś pójdzie nie tak, mimo że tak naprawdę chyba pierwszy raz ją widziałem w akcji i jej zupełnie nie znam. Kwestia zaufania, ale też ewentualnego pogodzenia się z losem postaci, nawet, jeśli MG, przecież stworzenie nieboskie i mogące się pomylić, zrobi jakąś gafę.

Porównanie może być odebrane różnie w zależności od tego jaki kto ma stosunek do policji, ale zakładam, że większość z czytających wyrosła już z wieku w którym nosiło się na koszulkach hwdp i jp...
Więc, dla mnie to wygląda trochę tak: Wolę, żyć w kraju w którym jest policja, jakakolwiek by ona nie była, niż w kraju w którym każdy może być takim policjantem, niezależnie od umiejętności, wiedzy itd. Jeśli jedyną kontrolą tego czy ktoś może się pobawić w policjanta będzie to, że przyniesie porządny mundur, to może się nie sprawdzać. (Ps.: Mundur = wymagania dotyczące zaakceptowania sesji)

MG mogą być beznadziejni, ale jak dla mnie jest większe prawdopodobieństwo trafienia na beznadziejnego gracza który bawi się w mg. Przynajmniej takie do tej pory miałem doświadczenie. Oczywiście tym "funkcyjnym" może zostać osoba która po prostu zakumplowała się z administracją, czego chyba oboje byliśmy już świadkami, ale na to nie mogę nic powiedzieć, no chyba jedynie to, że to jest tylko mój problem i zapewne nic tego nie zmieni. Tak czy inaczej moja niechęć do tego rozwiązania ma większy związek z metawiedzą na której punkcie mam świra, niż z tym, że ktoś może być po prostu stronniczy albo kiepski. Wolę gdy kilka osób wie o tym jakie moja postać ma ukryte cechy niż każdy jeden Graczo-MG z jakim będę miał do czynienia.

SeT

  • Guest
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #35 on: February 20, 2016, 09:16:41 pm »
Nie lubię lać wody, więc elaboraty sobie daruję. Powiem jeno tak:

1. Nie podoba mi pomysł z wolnym MG-owaniem. Bo masa sesji pada, bo ktoś chciał się sprawdzić, dał dupy i ty cierpisz. Brak profesjonalizmu.
Jasne, są też fajni ludzie, którzy tworzą fajne sesje.

2. To zależy od MG - czyli kolejny mój utrapień.

W jednej sesji prawa fizyki są krzywdzone, tak, że na wydziale fizyki PW ogłoszono dzień żałoby. Inna sesja je szanuje.

W jednej sesji zbroja magowi przeszkadza, w innej nie.

To gra, rozumiem, ale na jakąś wersję by wypadało się zdecydować. A to są tylko dwa z wielu przypadków.

3. A dlaczego gram?...

Z przyzwyczajenia. Choć tak po prawdzie powoli zmierzam ku rezygnacji. Już mi się nie chce i nie mam z kim grać. (może to jakieś uzależnienie)


Pandora

  • Banshee
  • ***
  • Posts: 1719
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 2061
  • Postać: Magaidh
  • Discord: Pandipuff
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #36 on: February 20, 2016, 09:23:49 pm »
Pamiętajcie, że po marudzeniu warto proponować alternatywy, zawsze jest szansa, że ktoś wpadnie na jakiś genialny pomysł lub ma niepotrzebnie dużo hajsów, żeby zatrudnić zawodowego MG dla każdego :>

Druga rzecz - nie każdemu z każdym gra się dobrze i to jest fakt. Warto szukać nowych sposobów na prowadzenie fabuły i próbować gry z różnymi osobami. Niekiedy można się naprawdę pozytywnie zaskoczyć i wciągnąć.

Wengiel

  • Ghast
  • **
  • Posts: 544
  • Propsy: 8
  • Cycki i bekon.
    • View Profile
  • ID: 1374
  • Discord: Wengiel
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #37 on: February 20, 2016, 11:14:35 pm »
Ludzi jest masa. Jedni lubią skrajny realizm do bólu, inni wolą uber fantasy z czapy, jeszcze inni zwykłe sesyjki przy herbatce, a jeszcze inni erosy i podrywy na balach lub karczmach.
W tej chwili akurat jedyne co mogę zaproponować to dorzucić jakieś kary dla mg, którzy z czapy zaczną znikać i sesje NK szlag trafi. W takim przypadku po proatu drugi raz tego przywileju nie dostanie.
Nie ma sensu robić rekrutacji na emgieków, bo mimo wszystko trzeba nowych graczy przekonać. Prowadzenie nie jest trudne, każdy miał zapewne swoje początki. Więc jedyne co zostaje to mieć nadzieję, że ludzie będą z biegiem czasu stawać się lepsi.
I jeszcze coś. Limity. To mnie cały czas boli, niby tyle sesji NK fajnych, a jesteś z jakiegoś powodu ograniczony do dwóch czy trzech. Dlaczego? By chronić gracza przed jego głupotą? By nie było fabularnego łomotu czasowego? Nie wiem. Ale boli mnie to jak diabli. Bardzo bym prosił chociaż o zwiększenie tego limitu, bo 2 sesje max to jest jakiś śmiech. Zwłaszcza, że może sie trafić mg wątpliwej maści i nie odpisuje jakis czas. A ty masz przesrane, bo 1 slot zajęty jest i tak i jedyne co możesz robić to czekać. A wiadomo, jeśli nie ma ustalonych z góry limitów czasu na odpis, to takie pierdołowacie krótkie sesje mogą się dłużyć miesiącami.

O, zdałem sobie sprawę,  że nie odpowiedziałem na najważniejsze pytanie.
Dlaczego gram? Głównie, bo innej alternatywy nie mam. Taki suplement diety dla papierowych erpegów. I nie, że sie boję czy coś. Po prostu nie mam z kim grać. :(
Za pierwszym razem było tekstówki to było coś nowego. Wiadomo, nowe przeżycia, wyobraźnia itp. Teraz..... powiedzmy, że próbuję zrobić comeback. Ale i tak jakoś coś mało wigoru. Chyba kwestia odszukania dobrych sesji i dobrych graczy. :(
Zdaję sobie sprawę, że są gusta, ludzie z biegiem doświadczenia nudzą się tym i owym, ale brakuje mi epickości mimo wszystko. To jest w sumie powód dla którego tęsknie za papierowymi erpegami. Nie musiałeś posiadać masy wiedzy o walce, anatomii i innych pierdół, byle jak najrealniej opisać reakcję postaci. Nie musiałeś nonstop odpisywać ludkom gdzie konkretnie dostali, jak bardzo krwawią, pod jakim kątem topór padł, czy ktoś zrobił wypad z tej, czy najpierw zakręcił młynka.... wystarczyło podać, że dostał i stracił 15 hp. I jechało się dalej.
Ja wiem, że może moje pragnienia są prymitywne, że tego już sie nie robi, bo proste, banalne, mało ambitne. I że mało immersyjne.
Ale jebać. Jebać immersję i te masy wiedzy i informacji. Chce się napierdalać. :c
No możecie też powiedzieć "to sam se poszukaj ludków i poprowadź sesję". No niby mógłbym. Ale się boję.
Czego? Chociażby tego, że spierdolę. Nie jestem dobrym graczem tekstówkowym, a tym bardziej mistrzem gry. Mam pewne pomysły, ale zapewne nigdy ich nie wcielę w życie, bo wiem, że jestem chujowy i najpewniej spapram po całości. A potem polecą ploteczki, że "o Wengiel nie umie grać" i mogę sobie pomarzyć o próbowaniu na nowo. ;(
Bo tak to działa. Ludzie nie grają z tymi, którzy grać nie umieją, bo szanują swój czas i wolą ludzi lepszych. Tak to działa. I jedyne co mogę to ponarzekać.
Dlatego chyba teraz tyle frajdy sprawia mi "Descent" i "Imperium Kontratakuje".
« Last Edit: February 21, 2016, 12:26:25 am by Wengiel »
100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 10 km, codziennie bez dnia przerwy.
Trzy posiłki dziennie, na śniadanie tylko banan. Żadnej klimatyzacji, żadnego spania przy otwartym oknie.

Angie

  • Guest
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #38 on: February 21, 2016, 12:14:47 am »
Kary dla MG to lipa, bo tylko będą zniechęcały. Gramy luźno, bawimy się, żadnego karania nawet za próby. Jak jakiś MG zawala to po prostu na drugi raz do niego nie idziemy - tyle.

Salem

  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 361
  • Propsy: 14
    • View Profile
  • ID: 59
  • Discord: товарищ иван#7621
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #39 on: February 21, 2016, 02:04:14 am »
Ja wiem, że może moje pragnienia są prymitywne, że tego już sie nie robi, bo proste, banalne, mało ambitne. I że mało immersyjne.
Ale jebać. Jebać immersję i te masy wiedzy i informacji. Chce się napierdalać. :c
No możecie też powiedzieć "to sam se poszukaj ludków i poprowadź sesję". No niby mógłbym. Ale się boję.
Czego? Chociażby tego, że spierdolę. Nie jestem dobrym graczem tekstówkowym, a tym bardziej mistrzem gry. Mam pewne pomysły, ale zapewne nigdy ich nie wcielę w życie, bo wiem, że jestem chujowy i najpewniej spapram po całości. A potem polecą ploteczki, że "o Wengiel nie umie grać" i mogę sobie pomarzyć o próbowaniu na nowo. ;(
Bo tak to działa. Ludzie nie grają z tymi, którzy grać nie umieją, bo szanują swój czas i wolą ludzi lepszych. Tak to działa. I jedyne co mogę to ponarzekać.

Eee, nie?
1. Dopóki się w czymś nie spróbujesz, to nie wiesz jak Ci to idzie. Proponuję Ci zebrać małą grupkę ludzi, na których będziesz mógł poeksperymentować swoje zdolności prowadzenia, na jakimś w miarę łatwym/nieskomplikowanym pomyśle i którzy Ci konstruktywnie powiedzą co jest nie tak, jeśli coś takiego się znajdzie. Z chęcią się zgłoszę na ochotnika.
2. Nie uważam, żeby była definicja dobrego i złego gracza tekstówkowego/RPG-owego. Każdy ma inne preferencje jeśli chodzi o długość wiadomości, o sposób narracji, inną tolerancję błędów ortograficznych, etc. Nigdy nie dogodzisz wszystkim, więc nawet się nie staraj, ale są ludzie, dla których nie ma znaczenia czy napiszesz dwie linijki ledwie trzymające się jakiegokolwiek ładu, czy też walniesz bezbłędny i pachnący fiołkami elaborat którzy trzeba będzie przewijać dłużej niż reklamy na filmie nagranym z Polsatu. Ale chyba prawie każdy patrzy na to, czy się starasz i to jakoś łatwo się dostrzega. Magia tekstu.

Dodam jeszcze, że gram dlatego, że to miła odskocznia od tego, co dzieje się poza sferą fantastyki i dużą częścią przyjemności wynikającej z grania jest poznawanie ludzi stojących za swoimi postaciami - a naprawdę da się w taki sposób stworzyć całkiem trwałe znajomości bazujące na wspólnych zainteresowaniach, a nie przypadku. Staram się to traktować jako rozgrywkę a nie przymus.

Va5syl

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 175
  • Propsy: 4
  • Kupię zimnioki.
    • View Profile
  • ID: 52
  • Postać: SADAVEEEEEEEE
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #40 on: February 21, 2016, 02:51:21 am »
W tej chwili akurat jedyne co mogę zaproponować to dorzucić jakieś kary dla mg, którzy z czapy zaczną znikać i sesje NK szlag trafi. W takim przypadku po proatu drugi raz tego przywileju nie dostanie.

A ja się akurat z tym zgodzę. Jeśli jakiś MG odwala dzikie harce na sesji i widzi to ewidentnie większość graczy (a nie tylko jeden, któremu kości źle wypadły) to MG powinien zostać jakoś rozliczony z tego. Bo bywają przypadki, że nowy gracz wejdzie na sesję do takiego MG zobaczy co on odwala i "ŁOLABOGA TORIL JEST CHUJOWY IDE STOND"
Oczywiście, wiem, że Potwórcy w pewnym stopniu sprawują pieczę nad tym co robią (nie)MG, ale jakieś pisemne zapewnienie, że zarówno dzicy Prowadzący jak i gracze, którzy na siłę starają się zepsuć zabawę innym powinni być w jakiś sposób prostowani. No to oznacza więcej roboty dla Potwórców, ale... no nie da się ukryć, że ja innego wyjścia nie widzę, ale takich sytuacji pewnie i tak będzie mało, więc chyba aż takiego problemu nie będzie.

Nihilia

  • Goblin
  • ***
  • Posts: 37
  • Propsy: 0
    • View Profile
  • ID: 243
  • Postać: Nihilia
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #41 on: February 26, 2016, 10:48:17 am »
A ja gram dla ćwiczenia swego małego móżdżka. Im więcej myślę, kombinuję, jak tu ugrać coś fajnego moją postacią, jak ją wykaraskać z kłopotów, jak tu podejść kogoś podstępem czy innym tworem, to ćwiczę swój móżdżek. Jedni rozwiązują krzyżówki, inni sudoku, ktoś czyta książki a jak pobudzam wyobraźnię i spuszczam ją ze smyczy.

Poza tym po ludzku i najprościej w świecie sprawia mi to przyjemność. Tak czysto po ludzku. Jak mi się coś uda, to cieszę się przed komputerem jak dureń, jak mi się coś nie uda, to klnę na czym świat stoi, jak widzę, że nadchodzą kłopoty, to nawet w pracy siedzę i myślę, a co odpisał MG czy gracz, a czy się uda, a może tak, a może inaczej. Ta niewiedza i ten dreszczyk emocji towarzyszący przy różnych sesjach jest ekscytujący i niestety uzależniający.

Spookie

  • Potwórca
  • Banshee
  • *
  • Posts: 1681
  • Propsy: 27
  • spec. ds. NCSD
    • View Profile
  • ID: 3
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #42 on: February 26, 2016, 11:21:51 am »
Chamsko podpinam się pod wypowiedź Nihilii, bo bardzo ładnie ubrała w słowa to, co było również odzwierciedleniem moich przemyśleń na temat tego, dlaczego gram w rpg.
Dodam jeszcze, że jest to rozrywka kreatywna, a zatem taka, z powodu której nie mam wyrzutów sumienia pod tytułem "marnuję czas na głupstwa".

Skaje

  • Obserwator
  • Ghast
  • *****
  • Posts: 625
  • Propsy: 16
  • Meow
    • View Profile
  • ID: 57
  • Postać: Desiderata Graves
  • Discord: Skaje/Nibynuszka
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #43 on: February 26, 2016, 11:42:32 am »
Dokładnie, dodam, że nawet z ciekawości rozmawiałam o tym z moją matka, polonistką. Stwierdziła, że taka gra jako rozrywka jest bardzo rozwijająca, bo to w sumie fakt - musimy myśleć, kombinować, stykamy się z innymi graczami, szlifujemy swoje pisanie i styl, rozwijamy wyobraźnię.

No i ponieważ też jak Nihilia angażuje się w grę i doskonale rozumiem to zastanawianie się nawet w chwilach wolnych nad grą :D To nie mogę, nie potrafię mieć do kogoś pretensji, że, jak było na samym początku tematu mówione, przywiązuje się do postaci. Sama to robię. Nie dziwi mnie, gdy ktoś traktuje postać bardzo osobiście i nie chce, by stała się jej zbyt poważna krzywda ;)
If you don’t have a massive alternative universe in your head with developed people and stories, you’re lying.

Aćka

  • Guest
Odp: Dlaczego gramy w RPG?
« Reply #44 on: February 26, 2016, 01:40:29 pm »
To i ja się dołączę. Gram dla przyjemności, przede wszystkim, i również uważam grę fabularną za bardzo rozwijającą.
Nie mówiąc już o tym, że poznałam na tekstówkach parę naprawdę cudownych, złotych ludzi, z którymi uwielbiam spędzać czas poza grą, w tym mitycznym tworze zwanym "realem" :P

Ze swoimi poglądami jestem jednak w mniejszości. Lubię - ba, wolę - kiedy mojej postaci coś się dzieje, coś niekorzystnego, co zmusi ją (i mnie) do ostrego kombinowania albo pogodzenia się z tym, co przywiał jej los. Lubię, kiedy postać doznaje trwałego uszczerbku na zdrowiu albo psychice, lubię móc wejść
 w jej skórę i to odgrywać.
Pod tym względem denerwuje mnie magia FR, umożliwiająca uleczenie każdego urazu fizycznego (regeneracja i takie tam) i wskrzeszenie postaci. Spotkałam się już na Torilu z sytuacją, że w napiętej chwili gracz stwierdził ma PW (pominę już jak bardzo tępię takie odgrażanie się w OT): "zabiję ci postać, a nawet jak mojej się coś przy okazji stanie, to i tak jak zostanie wskrzeszona, hue hue". Wzbudziło to we mnie wewnętrzne "meh"; wolę jednak kiedy wszyscy ryzykują po równo, idąc ze swoimi decyzjami na całość, a - cytując klasyka - "kto umarł, ten nie żyje".
No ale rozumiem, taka specyfika świata, nie przeskoczę.
Jasne, nie muszę (i nie mam zamiaru) w sytuacji okaleczenia czy śmierci postaci szukać pomocy w magii, ale drażni mnie, że ryzykuję więcej, mierząc się z "bogiem", który i tak wróci jak ten Terminator :P I tak, wiem, że fajnie byłoby odgrywać zemstę, ale wciąż - meh. Wolałabym mieć świadomość, że co się stało, to się nie odstanie, a co komu urąbałam, nie odrośnie. Brakuje mi przez to pełnego poczucia odpowiedzialności: "ty, jak ta pułapka pierdolnie, to po tobie, na amen".
Ogółem uważam za bardziej rozwiniętą postać, która straciła rękę i gracz gra nią dalej, dostosowując do nowej sytuacji, niż taką graną rok czy dwa lata, która ma 50 przyjaciół, przeżyła 20 romansów i brała udział w milionie sesji bez żadnego ryzyka.

Podsumowując - gram po to, żeby rozwijać postać. "Rozwijać" w tym moim znaczeniu - rzucając jej kłody pod nogi i wymuszając radykalne zmiany wpływające na jej osobowość i światopogląd. Robić biedną z bogatej, złą z dobrej, kalekę z wojownika, a to wszystko w sesjach i tylko i wyłącznie dzięki decyzjom postaci.
« Last Edit: February 26, 2016, 01:49:11 pm by Ruda »