Author Topic: [Fabuła Zaz] Okruchy ametystu  (Read 320 times)

Hydra

  • Obserwator
  • Banshee
  • *****
  • Posts: 1151
  • Propsy: 18
    • View Profile
    • Pocztówki z daleka
  • ID: 89
  • Postać: Pilar Socorro
  • Discord: Hydra
[Fabuła Zaz] Okruchy ametystu
« on: March 26, 2019, 01:35:58 pm »


Królowa Zaranda wysłuchała posłańca. Dyplomata, przebywający w pałacu w Darromarze na polecenie Franco Ruggi zwanego Smoczym Grzbietem, zakończył referowanie obecnej sytuacji w Zazesspurze, skłonił się z szacunkiem i wyprostował. Zaufany admirała Floty Królowej był jednocześnie zaufanym Zarandy i mógł zachowywać się swobodnie.
- Rozumiem.
Królowa skinęła głową i nawinęła na palec ten pojedynczy biały kosmyk, wyróżniający się w grzywie ciemnych włosów. Choć siedziała na tronie, i tak dorównywała stojącemu przed nią szczupłemu mężczyźnie wzrostem. Pomimo wszystkich starań krawców aksamitna suknia nie była w stanie zamaskować jej awanturniczej przeszłości. Koronki, zamiast dodawać kobiecości, podkreślały mięśnie.
- Zaz samo nie zajrzy pod łóżko, to już pewne. Czyli będę musiała przyjechać i pokazać im, jak się żyje w Tethyrze, bo mają za blisko do calishyckich leni... Uprzedźcie Lorda Majora. Przybywam z wizytą.
Wstała z tronu z zadowoleniem, które przejawiło się w ruchach ciała, odzyskujących żywość i gibkość. Król małżonek, Haedrak, patrzył na nią i uśmiechał się pod nosem.
- Zarando, a dzieci?
- Ja rządzę całym królestwem, a ty się boisz trzech kilkulatków? Dasz radę, kochanie.




29 chesa 1376 Rachuby Dolin królowa przybędzie ze świtą do Zazesspuru. Oprócz spotkania z możnymi, zobaczy się także z ludem - orszak królewski przejedzie ulicami miasta. Zaranda wieczorem wygłosi przemówienie na placu w Dzielnicy Ogrodów, w którym zwróci się do Zazesspuru o pomoc. Tego dnia wszyscy, którym miłe jest dobro Tethyru, będą mogli wejść do przepięknych, dekadenckich przestrzeni tej najbogatszej dzielnicy.

Widzimy się w specjalnie do tego celu postawionym Miejscu Spotkań w niedzielę 31.03. Zabawa potrwa od 19:30 do około północy i będzie można dołączać (oraz wychodzić) w trakcie. Sesja otwiera wątek Fabuły Zazesspuru pod nazwą Okruchy ametystu - chcę, żeby poszła sprawnie, więc nie przewiduję bójek ani prób skrytobójstwa na kimkolwiek. Będzie można porozmawiać z królową, poznać najważniejsze NPCe w Zaz i dostać indywidualne zadanie do wypełnienia przez postać.

W razie pytań złapiecie mnie na poczcie pod ID 89.
[18:37] Pharan: Mógłbym mieć z Tobą dziecko, któremu wpajałbym same złe zasady, żeby potem słuchać, jak mu wszystko tłumaczysz

[13:22] Zet: przez ciebie mam odruch pawłowa już. Jak napiszę, że jest odpis i widzę, że coś napisałaś, to pierwsza myśl: jaki błąd popełniłem tym razem?

[16:20] Wengiel: I will do my best, mom.

Hydra

  • Obserwator
  • Banshee
  • *****
  • Posts: 1151
  • Propsy: 18
    • View Profile
    • Pocztówki z daleka
  • ID: 89
  • Postać: Pilar Socorro
  • Discord: Hydra
Re: [Fabuła Zaz] Okruchy ametystu
« Reply #1 on: April 01, 2019, 10:41:26 pm »
Dzień po wystąpieniu królowej Zarandy w Dzielnicy Ogrodów Zazesspuru, heroldowie zaczęli objeżdżać miasto i odczytywać następujące oświadczenia:

Quote
30 dnia chesa, roku 1376 wedle Rachuby Dolin, ogłasza się, co następuje!

Z woli miłościwie nam panującej królowej Zarandy Star, poprzez usta jej wiernych urzędników i lordów, wzywa się mieszkańców Zazesspuru, żeby przyłączyli się do poszukiwań smoczego leża, które znajduje się pod miastem. Kto pierwszy wskaże jego lokalizację, otrzyma część znalezionych tam skarbów, a Jej Wysokość osobiście będzie mu winna przyjaźń i wsparcie! Ponadto każdego rzemieślnika, który przekaże miastu wyposażenie lub sypnie złotem, czeka sława i wspomnienie w oficjalnych kronikach Zazesspuru!

Miasto oferuje następujące warunki:
- Wszystkie wyprawy muszą być rejestrowane!
- Dla chętnych dostępne jest publiczne finansowanie, pod warunkiem przyjęcia na siebie geasu, który nakłada dwa zobowiązania. Po pierwsze, pożyczka zostanie spłacona. Po drugie, pożyczkobiorca uda się pod ziemię!
- Jeżeli wyprawa sprzęt ma własny, wszystko, co odnajdzie na swojej drodze, przechodzi na jej rzecz!

W ratuszu sprawą zajmują się cztery osoby:
Lord Major Juan Diego Olaso, odpowiedzialny za koordynację całości!
Admirał Franco Rugga, który koordynuje działania Floty Królewskiej, kaprów i piratów chcących uzyskać królewski pardon!
Kapitan straży Olvan Kimberry, potrzebny wam, jeśli nie zamierzacie schodzić do podziemi, ale chcecie dbać o bezpieczeństwo na powierzchni!
Rycerz skarbnik Stefano Kimberry opiekuje się finansami i przyjmuje tych, którzy chcieliby dołożyć swoją część do wypraw!

Powtarzam, z woli miłościwie nam panującej królowej Zarandy, ogłasza się wielkie poszukiwania smoczego leża!

Wiele z Was jest zainteresowanych udziałem i bardzo nas to cieszy! Jak całość będzie działać od strony organizacyjnej?


Zasady kampanii Okruchy ametystu

1. W temacie, który czytasz, będę kompilować plotki, ogłoszenia i heroldów - wszystkie teksty fabularne - jakie będą dotyczyć Okruchów ametystu i postępów kolejnych wypraw albo nowych zagrożeń. Tutaj znajdziesz aktualne informacje oraz swoistą kronikę dotychczasowych wydarzeń.
2. Jednym z bazowych założeń Torilu jest to, że każdy może być Mistrzem Gry. W myśl tej zasady, każdy może poprowadzić przygodę w ramach kampanii. Dopuszczalne są tradycyjne sesje w NK, zamknięte sesje prywatne oraz szybkie Miejsca Spotkań. Warunek jest jeden: wcześniej sesja musi być bezwzględnie zgłoszona Panelem Gracza, poprzez "zgłoś konspekt sesji". Tylko to pozwoli mi koordynować działania i szukać miejsc, w których Wasze wyprawy się przecinają.
3. Pomagamy przygotować przebieg sesji oraz dobrać nagrody. Można prowadzić podziemne wyprawy, można walczyć z potworami na powierzchni, można kraść innym ich plany i skarby, można mącić i podsuwać fałszywe tropy.
4. Pomagamy także wymyślić przygodę dla tych, którzy chcą prowadzić, ale nie wiedzą, co - będziemy zlecać questy (czasami konkretnym postaciom, a czasami w formie plotek czy heroldów. Kto się zainteresuje, ten będzie grał dane zlecenie).
5. Okruchy ametystu są kampanią. Żadna pojedyncza wyprawa nie znajdzie smoczego leża od razu. Zagrajmy to wspólnie, w kilku etapach.



FAQ kampanii

1. Co można kupić "na ulicy" z magicznych przedmiotów i alchemii? O co muszę się starać?
Obowiązują te same zasady, jak na co dzień. Odpowiedzią służą Przewodnik po magii (sekcja 6. "Magia wokół nas") oraz Poradnik alchemiczny. Cytuję fragmenty:
Quote
- proste przedmioty magiczne oraz alchemiczne mikstury można zakupić – nie ma potrzeby grania sesji, jeśli potrzebny Ci jest świecący patyczek, mikstura lecząca średnie rany czy pierścionek, który raz dziennie wykrywa truciznę. Tego typu drobiazgi i podstawowe rzeczy są relatywnie łatwo dostępne i nie musisz ich zgłaszać. Pamiętaj jednak, że choć łatwo je dostać, wciąż są kosztowne i większości postaci nie będzie stać na stosy fiolek albo kolekcję pierścieni. Jeśli masz wątpliwości, czy coś jest na tyle proste, by to dostać od ręki - spytaj Obserwatorki;
Quote
Przykładowe eliksiry i substancje zaliczane do „prostych”:
- mikstura na kaca
- łzawiący proszek
- eliksir leczniczy analogiczny do leczenia lekkich ran
- maść przyspieszająca gojenie ran i oparzeń
- perfumy
- łagodny środek nasenny
- mikstura pobudzająca(w typie mocnej kawy/energetyka)

To tylko fragmenty - pełne teksty poradników dadzą Wam więcej informacji. (Można od ręki kupić mikstury leczenia średnich ran, będą po prostu bardzo drogie).

2. Czy będzie jakaś oficjalna wyprawa?
Nie na tym etapie - być może będzie taka na finał kampanii, jeżeli odkrywcy lokalizacji powiadomią miasto. Chociaż Bajarze będą prowadzić wyprawy czy MSy związane z Okruchami, to miasto Zazesspur nie tworzy jednej "autoryzowanej" ekspedycji. Wszyscy kopią na równych prawach, na własne ryzyko.

3. To jak mam znaleźć innych chętnych do gry? Skąd wziąć Mistrza Gry?
Tak, jak szukasz ich normalnie do dowolnej sesji. Pisz plotkę, zagaduj w karczmie, dogadaj się z innymi graczami na Discordzie. W grupie łatwiej będzie Wam wybrać Mistrza Gry, który przygotuje konspekt i dostanie od nas wsparcie w wymyślaniu sesji czy rozwiązywaniu sytuacji spornych.

4. A to smocze leże to w ogóle istnieje?
Istnieje. :P I będą w nim skarby, takie przydatne.

5. Dobra. Co z tym geasem, który trzeba mieć, żeby dostać hajs od miasta? A jeśli nie chcę?
Geas jest formą magicznego zabezpieczenia przed nieuczciwymi kopaczami, którzy chcieliby zaciągnąć nieoprocentowany kredyt i zniknąć. Zmusza postać (pod groźbą losu gorszego niż śmierć) do tego, żeby 1/ zeszła do podziemi pod Zaz 2/ zwróciła zaciągnięty hajs miastu. Żeby geas działał, postać musi przyjąć go na siebie dobrowolnie - finansowanie od miasta jest opcjonalne i nieobowiązkowe. Jest teoretycznie możliwe zdjęcie/złamanie go, ale tak szczerze mówiąc znacznie prościej jest go wypełnić, zwłaszcza, że nie nakłada obowiązku znalezienia skarbów ani w ogóle przejścia całej wyprawy.
Nie będziemy się bardzo czepiać geasów ani uprzykrzać postaciom życia. To wyjaśnienie fabularne, jak miasto się zabezpiecza, a nie narzędzie dla mnie do nękania graczy.
« Last Edit: April 02, 2019, 04:31:40 pm by Hydra »
[18:37] Pharan: Mógłbym mieć z Tobą dziecko, któremu wpajałbym same złe zasady, żeby potem słuchać, jak mu wszystko tłumaczysz

[13:22] Zet: przez ciebie mam odruch pawłowa już. Jak napiszę, że jest odpis i widzę, że coś napisałaś, to pierwsza myśl: jaki błąd popełniłem tym razem?

[16:20] Wengiel: I will do my best, mom.

Hydra

  • Obserwator
  • Banshee
  • *****
  • Posts: 1151
  • Propsy: 18
    • View Profile
    • Pocztówki z daleka
  • ID: 89
  • Postać: Pilar Socorro
  • Discord: Hydra
Re: [Fabuła Zaz] Okruchy ametystu
« Reply #2 on: April 16, 2019, 12:31:11 pm »
Ruszyły pierwsze wyprawy! Tak mówią o nich plotki słyszane na mieście:

Quote
Pierwsze koty za płoty

Od przyjazdu Królowej Zarandy wszyscy nie mówią o niczym innym jak o leżu smoka i o wyprawach, które się tam wybierają.

To tu to tam mówią, że pono jedna grupa już dziś ma ruszyć w kanały, aby odnaleźć zejście do krasnoludzkich tuneli. Wczoraj siedzieli w Łzach i ugadywali się w sprawie podziału łupów i szczegółów samej wyprawy.

Jedni mówią, że im szybciej tym lepiej, bo tunele jeszcze nie ruszone i może faktycznie wpadnie im jakiś łup. Za to inni mówią, że za szybko, że bez konkretnego planu i przygotowania wyjdzie im to tylko bokiem. Różne tałatjstwo pod ziemią. Choć każdemu się oczy aż świeciły jak mówili o skarbach.

Jakby na to nie patrzeć dziwna to zgraja. Randal Wryn stary poszukiwacz przygód, Obsidan Darkstone młody czarodziej handlujący magią, archeolog Jonas Forrd, Noromu Arias poszukiwacz artefaktów i pasterz - Peyton Cinderpunch. Nic z tego dobrego nie wyniknie...

Quote
Hoho, hoho do tuneli by się szło...

- Mój kuzyn dzisiaj o poranku wyruszył wraz z czwórką śmiałków do podziemi, będzie szukał jakiegoś starego testamentu rodzinnego. Ponoć moi przodkowi zostawili go tam przed laty, a ten stary dureń chce go odszukać, myśląc że coś zostawili dla niego w spadku, ha! - brązowo brody krasnolud żywo opowiadał o swoim kuzynie, który nosił imię Holkos. Już nie raz o nim opowiadał, już nie raz wspominał jak się odgraża, że kiedyś zejdzie do krasnoludzkich tuneli i w końcu zszedł.
- Czy po smoka idą? A dzie tam? To znaczy ja nie wiem. Holkos to chce ten testament zdobyć, ale grom go wie, jak głęboko będzie musiał zejść by go odnaleźć. A tamta czwórka, co ich wynajął? Ano to są te poszukiwacze przygód, co to właśnie pragną zejść do samego leża smoka - wyjaśnił krasnolud, odpowiadając na wszelkie pytania zainteresowanego towarzystwa. Piwo rozwiązało mu język, piwo i pochlebstwa, którym było zainteresowanie.
- No jak to gdzie poszli? Na północ się udali. Byłem tam, znam miejsce, to na plaży u podnóża góry - pokiwał głową i zanurzył w końcu usta w pysznym, ciemnym piwie.

Quote
W ciemność.

Coraz więcej głosów, rozmów, szeptów.
Wszystkie mówiły jedno - wyruszają!
Ktoś mówił o całej flocie, ktoś inny że jedynie stara łajba ma wypłynąć w poszukiwaniu jaskiń o których mówiła królowa. Wszystko sprowadzało się do tego, że kolejna ekspedycja miała wyruszyć by odnaleźć legendę.
- te dzikusy z calimshanu, stfu, jeno na szafot je dać, gdzie to się nadaje do poszukiwań smoczego leża? Z małpą na ramieniu chodzi, widziałby go kto, marynarzyk od siedmiu boleści.
Stary marynarz z jednym ocalałym zębem splunął na ziemię, pysk wierzchem dłoni otarł i pokiwał głową. Drugi - ten z sumiastym wąsem i bez jednego oka, westchnął.
- dzikusy, dzikusy. Ale podobnoz będzie ten, jak mu tam, Senner. On to dobry chłop, bogaty, mądry. Zna się na rzeczy. Ustawi tych... tych tam.
Kiwnal ręką chcąc już temat zakończyć.
Bo i co z tego ze wypływają? On to w życiu więcej widział niż te młokosy co jeszcze mleko pod nosem mają. Skarbów im się zachciało szukać, zamiast do uczciwej roboty się zabrać.
[18:37] Pharan: Mógłbym mieć z Tobą dziecko, któremu wpajałbym same złe zasady, żeby potem słuchać, jak mu wszystko tłumaczysz

[13:22] Zet: przez ciebie mam odruch pawłowa już. Jak napiszę, że jest odpis i widzę, że coś napisałaś, to pierwsza myśl: jaki błąd popełniłem tym razem?

[16:20] Wengiel: I will do my best, mom.