Author Topic: Zafrasowanego gracza wypociny nocne  (Read 224 times)

Pomidorówka

  • Szczur
  • *
  • Posts: 5
  • Propsy: 1
    • View Profile
  • Postać: Yanush
  • Discord: Yanush/Pomidor
Zafrasowanego gracza wypociny nocne
« on: October 28, 2017, 06:06:08 pm »
      Przerzucając dyskusję z Discorda na forum, i ubierając słowa Sierry (prawdopodobnie zupełnie inaczej wszystko opiszę, ale mam nadzieję że chociaż to samo mam na myśli) postanowiłem rozpisać wam tutaj parę problemów z którymi Toril ostatnio się para. Zacznijmy od tego że widziałem narodziny, życia i śmierci wielu tekstówek, wiele jeszcze pewnie zobaczę, dlatego też do problemów dorzucę swoje spostrzeżenia. Dla łatwości będę to wypunktowywał

      • Zmiany mechaniczno/fabularne
      Czasem potrzebne, częściej ciekawe. Jako przykładu użyję ostatniej zmiany dotyczącej magicznych przedmiotów. Rozumiem rozwiązanie mechaniczne, mające zatrzymać tworzenie OP rzeczy. Fabularne trochę mniej, ale jeszcze ujdzie. Jednak to, w jaki sposób zostało wprowadzone troszkę mnie martwi. ,,Prawo'' stwarza bowiem ścianę, przeszkodę na drodze graczy, zmieniając ich zwykłą czynność stworzenia laski która świeci w katorgę, bo nie dość że muszą to zrobić fabularnie, to i czekać na pozwolenie. Radzę zrobić malutką rewizję tej zasady, popytać innych graczy o pomysł jak ją zmienić, zebrać wnioski i ustalić końcowy werdykt. Oslo, danie jednej osobie całej władzy w zakresie magii? Jesus Christ, to nigdy nie wyszło żadnej tekstówce na dobre. Don't do this.
        • ,,Rozmowy na komunikatorach nie powinny być uważane jako wiążące''
        Zasad według mnie lekko bez sensu. Oczywiście ze OBs może się mylić, i lepiej obgadać to w grupie. Oczywiście że dobrze jest to mieć zapisane w samej grze, gdzie łatwiej to sprawdzić. Ale jedna sprawa: Obserwatorzy dostają swoją rangę (przynajmniej mam taką nadzieję) nie ze względu na swoje znajomości, a na znajomość gry, zasad i doświadczenie w tekstówkach/grach RPG. Sądzę że w przypadku spraw ,,mniej ważnych'' można dać Obserwatorowi/Obserwatorce trochę wolności, by ten mógł sam podjąć decyzję. A czy jest różnica gdzie przeprowadzi rozmowę co do tej sprawy? Ani trochę. Ważne jest to że sprawa zostanie załatwiona sprawiedliwie. Czuję w tym trochę nieufność i do graczy, i do administracji, a na nieufności dobrej gry nie da się zbudować.
          • Skraj a inne krainy
          Mimo tego że jesteśmy upewniani że w innych częściach Faerunu można grać, to zadam jedno pytanie: Po co? Skoro większość fabuły granej dzieje się w Skraju i samej Przystani, tak samo jak i zmiany mechaniczne i fabularne kręcą się wokół Przystani to dlaczego ktoś miałby grać gdzie indziej? Co jeśli chce grać, ale zmiany mu nie pasują bo blokują jego postać/pomysł/cokolwiek? Wtedy człowiek musi iść i grać z tymi trzema innymi osobami w innym miejscu mapy, na główną fabułę mając mały lub żaden wpływ. Nie mówię o rozsianiu fabuły po całym Faerunie, a o nie dojeżdżanie tego Skraju jak starej kobyły. Twórcy D&D też zrobili fajny świat i warto go obejrzeć. Nie masturbujmy się ciągle swoim dziełem, wykorzystajmy również cudze :P

Tyle na razie mam spostrzeżeń, mini rad i dywagacji. Zapraszam do przeczytania, dyskusji i rozważenia.

PS: Proszę was, stopujcie munchkinowe postacie XD Nigdy się z nimi przyjemnie nie gra.

Skaje

  • Obserwator
  • Ghast
  • *****
  • Posts: 647
  • Propsy: 16
  • Meow
    • View Profile
  • ID: 57
  • Postać: Desiderata Graves
  • Discord: Skaje/Nibynuszka
Odp: Zafrasowanego gracza wypociny nocne
« Reply #1 on: October 28, 2017, 07:10:26 pm »
Okej, to ja postaram się odpowiedzieć z mojego punktu widzenia, trochę obsowego, a trochę nie.

Ad. 1
Rozumiem ogólne poruszenie wywołane nowym prawem. Niemniej jednak, zmiany fabularne mają w tej chwili również fabularne uzasadnienie. Postaram się je szerszemu gronu przedstawić swoją postacią(bo w końcu ktoś podjął konkretne działania ingame, nie na disco, by coś obgadać, chwała mu za to), żeby nie było oskarżeń o brak informacji.

That being said - prawo samo w sobie nie zabrania nikomu tworzyć itemów, a itemy tworzy się na Torilu wysyłając je do nas, Obsów, na pw i moja wizja jest taka, że od teraz po prostu od razu będzie się tworzyć opis według wzoru i po klepnięciu kopiować do Patentmistrza. Tyle. Co, jak zauważyła jedna z graczek, będzie też ułatwieniem dla nas, administracji, bo będziemy mieć zebrane receptury w jednym miejscu, zamiast rozrzucone na poczcie, zaginione, etc.

Poza tym, ponieważ to prawo jest przede wszystkim fabularne(i ma swoje uzasadnienie) dobrze byłoby, idealnie wręcz, by propozycje zmian padały też w grze. Bo outgame, tak naprawdę, to prawo wymaga od graczy skopiowania przepisów, ew. rozpisania dokładniej tych co mają i wysłania ich jednej osobie.
Zmiany fabularne wymagają fabularnych działań, a te, jak do tej pory, nie zostały podjęte, dopiero dzisiaj gracz - i to nowy! - cokowliek z tym zrobił w świadomości naszej, czyli prawodawców(obsów, kapituły).
Więc jeśli macie pomysły, to gorąco zachęcam do przedstawiania ich w grze - poprosić o spotkanie, napisać list do Kapituły, zrobić MSa, cokolwiek.

Ad. 2
Jeśli chodzi o rozmowy typu pytania o lore, konsultacje itd, to oczywiście my odpowiadamy i taka odpowiedź jest wartościowa. Cytat z komunikatu brzmi:

Quote
Rozmowy prywatne na Discordzie, gg czy innych komunikatorach nie powinny być traktowane jako wiążące, a wszelkie konsultacje czy podpowiedzi tam nie powinny być w żadnym razie traktowane jako pewne i niezachwiane decyzje.
oraz
Quote
(...)prywatnych rozmów na czacie nie traktujecie jako niepodważalnego argumentu w dyskusji "a X powiedział tak i tak", biorąc ocenę pojedynczego Obserwatora wypowiedziane na czacie między innymi tematami i luźnymi rozmowami za pewnik , zwłaszcza jeśli rozmowa dotyczy większych zgłoszeń i kwestii fabularnych.
Pełna treść tutaj: http://forum.toril.pl/index.php?topic=617.msg10370#msg10370

O o chodzi z tą "zasadą" - w momencie, gdy gracz przychodzi do mnie na pw i mówi mi, że chciałby zrobić rzecz X, ja mu odpowiadam tak jak w danym momencie umiem, a potem, na rozmowie grupowej z graczem w grze reszta obsów zauważa nieścisłość, gracz powinien to zaakceptować, zrozumieć - a nie pisać "ale Skaje powiedziała mi tak i tak, więc tak musi być". Zasada ta tyczy się więc tego, że nie, tak nie musi być i zdarza się, że zdanie jednego Obsa nie jest wyrocznią - nam też zdarza się pomylić, mieć dużo rzeczy na głowie, nie doczytać czegoś.

Nie chodzi o to, że gracze mają nie pytać wcale, tylko żeby mieli świadomość, że później, w grupowej "rozkminie" rzeczy mogą się zmienić - i by potem nie wysuwali argumentu prywatnej rozmowy w formie pretensji - a tak się nam zdarzało.

Ad. 3
Po co - dla różnorodności. Skraj jest w gruncie rzeczy mały, wielu rzeczy tu nie nie ma - to nie jest dobre miejsce, by zagrać wielki bal u szlachty, wyjście do teatru, pogoń uliczkami z gildią złodziei albo polowanie na egzotyczne potwory. Ponieważ twórcy D&D stworzyli tak wielki świat, to z kolei czemu z niego nie korzystać? My właśnie zachęcamy do tego, by wykorzystać te pomysły i nie "masturbować" się tylko Skrajem. Czemu koniecznie siedzieć zawsze w jednym miejscu? Naprawdę fajnie byłoby imho wykorzystać potencjał całego wielkiego świata jeśli się da, chociażby epizodycznie.

Skraj, jak każde miasto, każdy region, się rozwija. Ma swoje problemy, wzloty i upadki. W lore w innych miejscach też one są i to, mam wrażenie, więcej jest tych złych niż dobrych - bo zawsze problemy generują więcej możliwości gry niż dostatek i prosperity. A to wojny, a to walki gildyjne/klanowe, katastrofy naturalne i magiczne (Czasy Kłopotów, Spellplague), aż po prozaiczne zaginięcia córki młynarza. Questy w D&D chyba częściej dotyczą pójścia, by sprawdzić co zabija krowy, niż pójścia na przyjęcie by sobie potańczyć, a przynajmniej tak mi się wydaje.

Natomiast, skoro gracze chcą grać w Skraju, to super. Ale jak wspomniałam, Skraj ma swoje problemy, z którymi się musi mierzyć. Rozwija się w różnych kierunkach, może nie zawsze pożądanych przez postacie, ale no, jednak czasem trzeba zmierzyć się z czymś, co jest nam nie na rękę, prawda? Pokonywanie problemów to jeden z elementów gry. Będziemy brać pod uwagę, żeby tych problemów nie piętrzyć, natomiast - one nie znikną jeśli gracze nie będą się interesowali fabularnie.

Chciałabym też zwrócić uwagę na "blokujące" zmiany - o jakich konkretnie mowa? Prawo dot. itemów może być uznane kontrowersyjne, niemniej dopiero co weszło, poza tym ono nie zabrania ich w ogóle robić. Ani mieć. Ani zabierać na sesje poza Skrajem(a większość NK tam się odbywa). Ba, nie zabrania też złożyć fabularnego podania, by móc używać w Skraju przedmiotu z kategorii wyższej (jest to napisane w treści prawa, mam nadzieję, że osoby chcące brać udział w dyskusji przeczytały je ze zrozumieniem).
Nie zabrania też zrobienia czegoś fabularnie, by prawo zmienić bądź złagodzić :)
Tak samo z pozwoleniem na magię - w lore istnieje zakaz czarowania w Amn, gdzie za złamanie go można zginąć, a mimo to mamy graczy tam grających. W Skraju? Zgłoszenie o pozwolenie klepiemy od ręki i nikt jeszcze nie miał takowego odrzuconego.
Inne zmiany do tej pory, to np powołanie Kapituły (głównie po to, by nie rządziły NPCe, a postacie graczy, wybranych poprzez głosowanie), budowa palisady wokół wsi, rozrost podgrodzia, wycinka drzew.

Niektóre pomysły owszem, bywają stopowane, ale - skoro Skraj jest mały, to wprowadzenie pewnych rzeczy, mimo usilnego "chcenia" byłoby niemożliwe. Skoro Skraj nie leży nad morzem, to nikt nie domaga się tworzenia tutaj gildii szkutników, prawda? Na tej zasadzie na pewno będą pomysły, które się nie sprawdzą w Skraju - i może wtedy warto pomyśleć o jakimś wątku poza nim.

Generalnie, rozumiem, że patrzymy z innych perspektyw, mamy różny wgląd w świat. Ja z pozycji w której jestem nie uważam, by nie wiem, gracze byli faktycznie blokowani - mają do dyspozycji wiele różnych dróg fabularnych, wiele źródeł informacji, wolność grania, zgłaszania rzeczy, itd. Naprawdę jest wiele możliwości działania - to, czy każdy z nich korzysta to inna sprawa.
Rozumiem, że istnieją pewne obawy, ale mam nadzieję, ze trochę spróbujecie nas jako obsów, bajarzy, kreatorów fabuły zrozumieć. Staramy się trzymać wszystko w kupie i dawać możliwości na naprawdę dużo rzeczy. W tej chwili Fabuła Główna ma na celu posprzątanie bałaganu, jaki został narobiony i to na pewno trochę potrwa - ale staramy się, by finalnie rzeczy miały sens i uzasadnienie w świecie gry.
Będziemy mieć na względzie wasze uwagi, ale pamiętajcie, że pojedynczy gracz nie ma wglądu w całość obrazu. Jak się coś nie podoba, to zagrajcie, spróbujcie się czegoś dowiedzieć, albo zmienić fabularnie - bo to najlepszy sposób, by rzeczy w fabule zmienić. Nikt nie lubi stosowania metawiedzy i deus ex machina, prawda? Wolelibyśmy tego nie robić, zwłaszcza, że to już kiedyś było i skończyło się bardzo nieprzyjemnie.
If you don’t have a massive alternative universe in your head with developed people and stories, you’re lying.

Shagarot

  • Quasit
  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 399
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 58
Odp: Zafrasowanego gracza wypociny nocne
« Reply #2 on: October 29, 2017, 02:32:16 am »
1. Pozwolenie jest potrzebne na produkcję i sprzedaż danego rodzaju przedmiotów w Skraju, a nie poza nim.
2. Do mnie też piszą ludzie na priv z pytaniami, zakładając, że wszystko co związane z magią na Torilu przechodzi przez moje ręce [no it's not]. Mogę udzielić informacji czy instrukcji, ale zdarza mi się pomylić, a też nie zawsze online jest ktoś z obserwatorów, albo większa ich grupa żeby ustalić definitywną odpowiedź na pytanie. Też nie chciałbym później usłyszeć, że komuś coś powiedziałem, a ponieważ jest inaczej to celowo wprowadzałem w błąd, albo jeszcze gorzej, że jest adminofaszyzm i obsy robią dodatkowe ograniczenia z dupy (a tego typu teksty leciały na discordxzie nie raz, nie dwa i nawet nie dwadzieścia razy).
3. Różnorodność sesji, świata, klimatów i przygód. Skraj jest miejscem, gdzie dzieje się niejako "fabuła główna", ale to nie znaczy, że reszta Faerunu jest martwa i działania postaci graczy nie mają nań żadnego wpływu. Nie mogę mówić za wszystkich, wiadomo, ale przynajmniej z perspektywy mojej postaci po ok 1,5 roku jej istnienia, jakieś 80% rozegranych nią sesji miało miejsce poza Skrajem. Przez pierwsze trzy miesiące istnienia postaci ta w ogóle była w Skraju bodaj szaleńcze 2-3 razy. Bądźmy szczerzy, Skraj jest mały, młody, raczej biedny i prócz teleportów ma niewiele do zaoferowania. Wężowa Puszcza też jest dokładnie opisana pod względem występujących w niej istot. Więc jeśli chcesz polować na egzotyczne bestie dla komponentów - musisz się ruszyć gdzie indziej. Masz ochotę na typowego dungeon crawlera i przeczesać jakiś opuszczony loch czy ruiny twierdzy? - też musisz się ruszyć gdzie indziej. Sesja ze statkami? - Chyba powietrznymi, albo takimi puszczanymi w kałuży.
Arin (722) - Dziś o 21:04
@Shagarot (58)  zabiłeś mnie. Jesteś moim osobistym bogiem.

Tori (72) - Dziś o 21:06
Ja to  po raz kolejny napiszę: Shag jest Mistrzem tekstówek