Author Topic: Granica wiedzy postaci  (Read 605 times)

Pandora

  • Banshee
  • ***
  • Posts: 1719
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 2061
  • Postać: Magaidh
  • Discord: Pandipuff
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #15 on: June 15, 2017, 10:26:47 am »
Zasadniczo, to Wy - gracze - powinniście pilnować odgrywania swojej postaci. Wy powinniście kontrolować jej timeline, naukę konkretnych umiejętności, której progres powinien być odwzorowany w kolejnych sesjach. Wy powinniście wiedzieć, czy Wasza postać powinna mieć w księdze czarów w opór zaklęć, czy powinna uczyć się ich wolniej, bo np. jest wojownikiem. Obserwatorzy nie będą sprawdzać, czy 150 osób rozwija swoją postać logicznie, możemy tylko wyłapywać babole, które do nas dotrą zgłoszeniem lub kiedy o coś pytacie.
Na większość wątpliwości odpowiedź może być zatem jedna, choć w zasadzie jest ona pytaniem - "Czy ma to sens? Czy to się trzyma kupy, jest zgodne z lore, ze zdrowym rozsądkiem? Czy są jakieś ale, które powinno się uwzględnić, okoliczności wynikające z aspektów, wyznania postaci...?" Jeśli wszystko wydaje się spoko, jest spoko. Jeśli w trakcie zadawania sobie kolejnych pytań pojawia się coś... Najlepiej jest to coś zastosować w rozgrywce.

Przykładowo, moja postać w tej chwili ma tyle problemów na głowie, że nawet nie myślę o tym, by dorzucić jej coś do nauki, czy to czar, czy jakiś skill, bo byłoby to fabularnie nieuzasadnione. Rozumiem, że może być ciężko powstrzymać się przed farmą umiejek, ale wtedy też trzeba sobie zadać pytanie, po co się jest na Torilu? Żeby pisać, czy żeby wygrać konkurs na najbardziej dopakowaną postać w uniwersum? ;)

Skaje

  • Obserwator
  • Ghast
  • *****
  • Posts: 609
  • Propsy: 16
  • Meow
    • View Profile
  • ID: 57
  • Postać: Desiderata Graves
  • Discord: Skaje/Nibynuszka
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #16 on: June 15, 2017, 06:24:35 pm »
@Eona - a ile tobie np zajmie nauka dajmy na to, języka? W stopniu komunikatywnym z pół roku strzelam, zakładając codziennie powtarzanie i minimum godzinę ćwiczeń, max co drugi dzień. Więc np dlaczego postacie miałyby znać język na poziomie dobrym po 3 miesiącach, robiąc jeszcze X rzeczy naraz?

Jeśli jest sesja fabularnie trwająca trzy miesiące, to imho nie ma zmiłuj - postać miała trzy miesiące zajęte i jeśli w sesji nie pisała, że w tym czasie uczy się dajmy na to szydełkować(a zaczęła naukę przed sesją)... to nie, nie umie szydełkować po 3 miesiącach. Nie miała jak i kiedy się tego uczyć.

Generalnie, próbujcie to odnosić do realnego życia. 2-3 miesiące na podstawy czegoś jasne, ale ile, przy codziennych zajęciach, jesteście sami w stanie poświęcić czasu na naukę nowych rzeczy?
Postacie muszą normalnie żyć - spać, jeść, podróżować, zarabiać. Jeśli są najemnikami, pewnie biorą drobne zlecenia, inaczej w okresach "bezzarobkowych" mogą przymierać głodem albo nie mieć za co wynająć pokoju w karczmie. Do tego dochodzą podstawy - magowie ćwiczą zaklęcia, wojownicy trenują. Ile dodatkowych zajęć są w stanie upchnąć w ciągu dnia?

Ja przykładowo(jak już rzucamy przykładami) zakładam, że jeśli Suli nie jest na sesji(a też większość trwa 2-3 dni) to pracuje. Musi zajrzeć do sklepu, przypilnować interesów, sprawdzić księgi, itd. Ma od tego owszem, ludzi, ale musi to kontrolować, bo nic nie funkcjonuje bez szefa. Do tego ogólnie pojęta nauka magii(nowe zaklęcia, jakiś aspekt czy coś), od czasu do czasu alchemia i rzemieślnictwo(chociaż tego akurat nie robi codziennie). Jak ma chwilę czasu, to szukanie informacji na interesujące ją tematy albo ćwiczenia fizyczne... a jeszcze trzeba zjeść coś albo posprzątać w domu. Więc ja akurat gram, że Suli jest zajęta, zabiegana, ma permanentnie cienie pod oczami i wspomaga się miksturkami, bo dla niej doba już ma za mało godzin. Nie ma czasu na naukę języków albo czegoś nowego, a ile jest postaci, co co chwila zgłaszają nowe postępy, nowe rzeczy i nowe umiejętności?

Tak jak Panda pisze, nie możemy kontrolować wszystkiego, ale wy powinniście. tak samo z zaklęciami - postać ma przestój, ma złamana rękę, jest na miesięcznej wyprawie? To nie uczy się nowych zaklęć. Jest początkującym magiem? To nie uczy się zaklęć 4 i 5 poziomu, tylko 0, 1 i 2.

I co do internetu - imho tak, to problem. Teleportacja nadal jest droga i przeciętnego poszukiwacza przygód nie stać na latanie do większych miast ciągle, to raz. Dwa, jak mówiłam, nie każda postać  powinna umieć płynnie czytać i pisać. Podstawy można znać, ale bez wykształcenia i ćwiczeń najmita będzie w tym znacznie gorszy niż jakiś uczony czy mag.
Trzy, wiedza bywa zazdrośnie strzeżona. W bibliotekach nie ma wyszukiwarek, tylko katalogi, które trzeba mozolnie przeglądać. I tak dalej, i tak dalej. Fajnie, jakby to każdy uwzględniał w graniu i rozwoju postaci :)
If you don’t have a massive alternative universe in your head with developed people and stories, you’re lying.

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 189
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #17 on: June 15, 2017, 08:15:03 pm »
Więcej odgrywania, mniej wygrywania, powiedziałabym.

Dodam też, że zaskakuje mnie działanie typu: „Co drugi miesiąc dorzucę sobie nową umiejętność i po prostu poczekam, aż odliczy się czas”. Serio. Jeżeli przyświeca nam hasło „Opowieść jest najważniejsza”, to trochę wbrew tej idei jest zwyczajne odhaczanie zdobyczy. Oczywiście, nie muszą być to wcale zdobycze od czapy, zakładam, że mimo wszystko jakieś przeżycia, działania, spotkania postaci je implikują. Są to jednak trofea trochę erpegowo „puste”. W sesji na żywo zdobywamy punkty doświadczenia,  spotykamy się z mistrzem gry i kolegami z drużyny. W typowej valherynce musimy osiągnięcia wyklikać, czy to zabijając mobki, czy craftując. W tekstówkach mniej klikaninowych mamy często różne punkty fabularne. Dodawanie umiejek tylko dlatego, że zdałoby się je mieć, równocześnie biorąc udział w kilku, niekiedy sprzecznych czasowo sesjach... cóż, dla mnie jest trochę, przepraszam, chapaniną. Byle więcej, byle bardziej spektakularnie. Nie trzeba nic robić, wystarczy poczekać.

Oczywiście, nie chcę być w tym osądzie zbyt surowa, nie znam postaci budowanych w ten sposób tak dobrze, jak sami ich autorzy, a to co widzę jako narrator w KP nie jest wybitnie przesadzone. Niemniej... upychanie w postaci wszystkiego, czego się da, przy jednoczesnym dobieraniu jej wad, które są albo słabe, albo mają nikłą szansę pojawić się w sesji... cóż, to chyba nie moja bajka.

Niestety, trend do tego upychania chyba wzrasta, co widzę choćby po tym, jaki kształt przybierają sesje i co potrafią powiedzieć gracze na jakiś klimatyczny bajer, który po prostu dobrze z postacią współgra (że słabe, że nic nie robi, że mało się opłaca). Widzę, jak szybko spada zainteresowanie, kiedy pojawiają się trudności lub sesja jest dla postaci „nieekonomiczna”. Króluje fabularny merkantylizm („musi się opłacać”) i dążenie do wygrania na każdej płaszczyźnie (kiedy dla opowieści czasem lepiej jest przegrać).

Mnie osobiście taki kierunek mało pasuje, to jednak moje obserwacje, moje doświadczenia i ostatecznie mój pogląd. Z którym pewne osoby się zgodzą, inne nie, więc proszę o niesianie nadkwasoty. :)

Chromy

  • Hobgoblin
  • ****
  • Posts: 95
  • Propsy: 3
    • View Profile
  • ID: 1287
  • Postać: A. Stein
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #18 on: June 15, 2017, 08:30:01 pm »
Ale to co piszecie nie znaczy to ze trzeba grac tu latami i rozwijać postać, żeby dotarła do stanu w którym zadowala gracza?
« Last Edit: June 15, 2017, 08:31:33 pm by Chromy »

Pandora

  • Banshee
  • ***
  • Posts: 1719
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 2061
  • Postać: Magaidh
  • Discord: Pandipuff
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #19 on: June 15, 2017, 08:49:24 pm »
Trzeba!


A bardziej serio, oczywiście, że postać rozwijana latami (a już są takie) ma prawo być potężniejsza od takiej świeżo upieczonej i chyba nie ma w tym nic dziwnego. Bywa też odwrotnie, co zabawne.

Nikt z nas nie wie, ile w rzeczywistym świecie trwałoby opanowanie kontroli nad nieumarłą armią, ile nauka na pamięć haseł aktywujących wszystkie portale Faerunu... Z tego powodu wiedzę "fantastyczną", zwykle ciekawszą i bardziej wykorzystywaną w rozgrywce zdobywa się szybciej niż takie pospolite języki. Druga sprawa - kowal na co dzień pracujący w zawodzie rozwija się samą pracą. Mag prowadzący badania nad swoją szkołą również. Z tego powodu więcej czasu i zachodu zajmuje zwykle zdobycie umiejek "pozaklasowych". Moim zdaniem ma to sens.

Zgadzam się tez z Friss, że niekiedy ginie duch pisania, na rzecz ugrywania. Z drugiej strony to co dla jednego jest ciekawą opowieścią, niekoniecznie jest ciekawe dla drugiego. Każdy z nas chce się czuć w pewnym stopniu głównym bohaterem, a nie zawsze jest to możliwe.

Shagarot

  • Quasit
  • Łupieżca Umysłu
  • *
  • Posts: 398
  • Propsy: 4
    • View Profile
  • ID: 58
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #20 on: June 15, 2017, 08:53:04 pm »
Nie zgodzę się z tym, że owe robienie rzeczy w tle jest takie złe i występujące tylko na tekstówkach. W normalnym RPG również. Zakładając, że postacie na sesji przeżywają przygodę poza miastem, a w nim spędzają czas po powrocie, robią w nim często rzeczy w tak zwanym "tle". Pomijając już np okres zimowania w systemach low fantasy (zimę spędza się w mieście, a nie na drodze czy przygodach w dziczy), ten mankament pojawia się nawet kiedy w drużynie jest jedna postać, która potrzebuje dużo czasu wolnego. Przykład?
Grałem w warhammerze krasnoludzkim kowalem run. Kucie run trwałych wygląda w ten sposób, że w zależności od jej poziomu skomplikowana należy wykonać od 3 do 12 rzutów na kowalstwo run. Każdy rzut to miesiąc (!!!) pracy. W trakcie wykonywania jednej runy, można pracę nad nią zawiesić maksymalnie na jeden miesiąc inaczej cały postęp przepada i trzeba zaczynać wszystko od nowa.
I co? Wtedy postać jest wyłączona z kampanii na kilkanaście sesji? Nie, jest przewinięcie czasu i postacie robią "coś" w tle.
Tutaj tego typu przesunięcia czasowe z oczywistych powodów odpadają. Zgadzam się z tym, że trzeba zachować umiar w tym ile owych rzeczy w tle postać może robić prócz swoich codziennych obowiązków i zachować zdrowy rozsądek przy tym jak szybko rozwijane w tle umiejętności mogłyby się rozwijać, ale tego typu rozwój strzelectwa w tle, przez dajmy na to pół roku, dalej ma dla mnie więcej sensu niż zgłoszenie na zasadzie "Na pięciu sesjach, z których każda trwała jeden dzień, strzelałem trochę z łuku, więc na pewno strzelanie wychodzi mi już dużo lepiej niż wcześniej" - ale jednocześnie to zostało ugrane i byłoby dostateczną podkładką fabularną do zdobycia nowego aspektu lub rozwoju już istniejącego.
Są jednak rzeczy, których ugrywanie w sesjach jest w większości przypadków... nierealna lub wymagałaby specjalnego zakładania sesji w celu ugrywania danej umiejętności.
Na przykład At'bel trenuje techniki medytacyjne i tak, zaznaczam w fabule, że dzięki temu jest częściej bardziej skupiony czy wyciszony, ale gdzie miałbym te faktyczne godziny medytacji odgrywać? Przerywać rozmowę w obyczajówce mówiąc "Och, wybacz, już piąta po południu pora na moją godzinkę medytacji". Już prędzej w sesji przygodowej podczas dłuższego postoju (ale te z reguły są podsumowywane jednym postem, bo graczom zależy na tempie).
Arin (722) - Dziś o 21:04
@Shagarot (58)  zabiłeś mnie. Jesteś moim osobistym bogiem.

Tori (72) - Dziś o 21:06
Ja to  po raz kolejny napiszę: Shag jest Mistrzem tekstówek

Pandora

  • Banshee
  • ***
  • Posts: 1719
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 2061
  • Postać: Magaidh
  • Discord: Pandipuff
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #21 on: June 15, 2017, 08:55:57 pm »
Nie jest złe, dlatego mamy taką opcję.

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 189
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #22 on: June 15, 2017, 09:07:27 pm »
Tutaj po prostu chodzi o proporcje. Takie na zimno, na sucho zgłaszanie umiejętności ma sens wtedy, kiedy stanowi podporę gry, a nie jest wykreślaniem z listy kolejnych „acziwów”. Pamiętajmy też, że postać bardziej „sklarowana”, o czystszym, niemieszanym buildzie, jest (i powinna być) równie wartościowa i potrzebna w naszej fabularnej krainie, co buildy „parówkowe”. Ba, niejednokrotnie powinna być w danej dziedzinie lepsza. Powinno być dla niej miejsce na sesjach i w kampaniach, powinna dostać szansę na unikatowy, sprofilowany rozwój. Szanse te zmniejszają postaci „wszystkożerne”. Załatwianie wszystkiego w tle jest drugą stroną „nabijania sesji” tylko po to, by raz z łuku postrzelać, a raz zjeść bigos na czas. Jeśli jednak to łucznictwo faktycznie konsekwentnie pojawia się w różnych sesjach i jest solidnie odgrywane, to na pewno bliżej takiemu podkręcaniu umiejki do hasła Torilowego niż mnożenie zgłoszeń. Im więcej zgłoszeń, tym mniejsza potrzeba i szansa na spotkanie się postaci, które mogłyby sobie coś dać, zrobić interes, podzielić wiedzą, coś zlecić. Dlaczego? Bo to wszystko załatwią za nas enpece albo my sami już opanujemy, co tylko chcieliśmy i będziemy człowiekiem-orkiestrą. Dalszą konsekwencją może być po prostu zaczopowanie się gry; osiągnięcie stanu, w którym postacie, szczególnie młodsze, nowsze, w ogóle nie będą potrzebne, a gra stanie się wesoła tylko dla wąskiego grona osób. Oczywiście, to najczarniejszy i przerysowany scenariusz, ale wcale nie tak rzadki, wręcz boleśnie przechodzący przez wszystkie tekstówki, jak różyczka czy odra.

Skaje

  • Obserwator
  • Ghast
  • *****
  • Posts: 609
  • Propsy: 16
  • Meow
    • View Profile
  • ID: 57
  • Postać: Desiderata Graves
  • Discord: Skaje/Nibynuszka
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #23 on: June 15, 2017, 09:28:15 pm »
Ugrywanie umiejętności w tle nie jest złe, byle to kontrolować i nie zgłaszać ich hurtem.

A co do wypowiedzi Friss - nie popieram sesjowania tylko dla itemów, bo ważny jest rozwój postaci i zabawa, ale z drugiej strony, w pewnym momencie każdy chciałby móc ugrać coś na sesji - przedmiot, zaklęcie, może nowe utrapienie, ciekawa relację, reputację, cokolwiek.
W wygrywaniu do pewnego stopnia nie ma nic złego, wiadomo, że to, co Panda trafnie ujęła - każdy chciałby trochę być bohaterem.

Co to za przyjemność w końcu grać zawsze na doczepkę, jako aktor poboczny, a nigdy nie móc trochę się wykazać i poczuć, że coś jest dla mnie i dla mojej postaci? Równowaga przede wszystkim, ale absolutnie nie potępiam pragnienia posiadania i ugrania czegoś - byle nie był to jedyny cel.



Natomiast, już zbaczając z tematu jak widzę, nie ma też nic złego w postaciach rozwiniętych. Zwłaszcza, że jak @Friss piszesz, postacie bardziej wszechstronne to najczęściej postacie ze stażem, z duża liczbą sesji na koncie i po prostu większy i szerszy rozwój jest wtedy usprawiedliwiony. 
Poza tym nie rozumiem trochę tego "buildu"(bardzo nie lubię tego słowa w odniesieniu do tekstówek) i ostrzeganie przed tym, że młodsze postacie nie będą potrzebne.
Zawsze będą, choćby po to, by nie zanudzić się nawzajem we własnym sosie. I jest wielu graczy, którzy chętnie biorą nowych na sesje albo zaczynają z nimi prywaty.

Inna kwestia czy nowi gracze są solidni i mają ochotę zostać, czy robią konto i potem je porzucają.
If you don’t have a massive alternative universe in your head with developed people and stories, you’re lying.

Wengiel

  • Ghast
  • **
  • Posts: 544
  • Propsy: 8
  • Cycki i bekon.
    • View Profile
  • ID: 1374
  • Discord: Wengiel
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #24 on: June 15, 2017, 09:43:14 pm »
Tak w sumie zdał sobie sprawę, że pomimo tylu lat nigdy nie expił świadomie postaci.
Co do odgrywania nauk: kiedyś próbowałem pewne postacie uczyć walki, czy tam samoobrony. Tego typu sesje okazały się cholernie nudne, stojące, monotematyczne. Ugh. Już serio takie rzeczy załatwić zgłoszeniem "Pan Marek uczy Helenkę jak naoliwić mieczyk i jak machać kataną". Ale cóż, może to tylko ja, może są tutaj osobniki, które jarają się sesjami typu "uczeń - nauczyciel" jak w Jedwabne.
100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 10 km, codziennie bez dnia przerwy.
Trzy posiłki dziennie, na śniadanie tylko banan. Żadnej klimatyzacji, żadnego spania przy otwartym oknie.

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 189
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #25 on: June 15, 2017, 09:48:37 pm »
@Skaje: Ale Panda pisała też i o tym, że nie zawsze się da. Nie w każdej historii.

No i argumenty mające być kontrą trochę potwierdzają to, co piszę, bo właśnie te sesje, w których tworzymy dla postaci opowieść, licząc się z tym, że wyniosą z niej cokolwiek (nie tylko nagrodę, również kłopot czy relację), to nie są sesje, których przykład podał Shag, czyli te „bębniarskie” (od odbębniania xD). A to one wydają mi się sesjami mniejszościowymi (gdyby nie to wrażenie, nie miałabym spostrzeżeń, jakie mam).

Oczywiście, nie ma nic złego w postaciach rozwiniętych, ale i one nie mają na wszystko asa w rękawie, prawda?

Co do solidności nowych graczy i powodów, dlaczego uciekają... nie wiem, czy jest sens ciągnąć temat w całkiem innej dyskusji, bo i u podstaw zjawiska nie tkwi na pewno tylko zbiorowa niesolidność. Recydywiści są wszędzie, ale przynajmniej część przyczyn musi tkwić po naszej stronie. I na pewno część z nich wiąże się z tymi czynnikami, które na każdej grze budzą największe emocje, czyli właśnie między innymi z ugrywaniem. Natomiast, jak napisałam: to już osobny temat, na osobną rozmowę.

Z „buildem” (zastąp typem, jeśli wolisz, choć akurat to słowo, mimo że brzydkie, świetnie tu pasuje) chodzi też o to, by gracz mógł niejako z miejsca wczepić się w coś, co można nazwać życiem krainy i po prostu aktywnym byciem w grze. I właśnie posiadanie czy to klarownych specjalizacji, czy wyższych stopniem umiejek sprzyja atrakcyjności tych świeższych postaci. Jeśli stare bronią się właśnie wachlarzem cech i umek, to młodsze mogłyby szukać wymiany wiedzy na zasadzie sprzedaży unikatowych talentów. A to trochę nie wypali, jeśli ścieżka „wszystko we wszystkim” będzie postrzegana jako jedyna dobra do tego, by postać była silna. Dyskusja, którą tu prowadzimy, nie jest, skądinąd, nowa, a problem nie tylko torilowy. Inne gry też ją przerobiły, a powraca jak bumerang. Jednak to właśnie Toril jest tak mocno oparty o sam tekst i samą grę, co stanowi jego siłę. I dlatego też trzeba nam większego wyczucia, niż graczom, których umiejętności regulują różne mechaniki.

Eona

  • Guest
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #26 on: June 15, 2017, 10:02:04 pm »
@Skaje, może nie po to założyłam ten temat, ale dobrze, że przy okazji kwestia czasu wyszła. Ja się szczerze przyznaję, że z określaniem czasu mam problem. Człowiek ma uśrednijmy 14 godzin do zagospodarowania i nie wiem ile postać zdąży w międzyczasie zrobić. (W moim wypadku czas nauki języka to przewrócona ósemka, więc ten... :)
W sumie co robi Marika... trochę treningu i siedzenie przy magii, by nie pozapominać, dwie rzeczy do nauki i tyle. Biorąc pod uwagę rozpiskę Zeta o kosztach życia, udaje jej się wyciągnąć tyle spokojnie ze zleceń, by ten ciepły posiłek zjeść. Z drugiej strony nie bez powodu chodzi w mocno doświadczonych ubraniach, coś tam próbuje oszczędzać. Jak dla mnie jakoś daje się to pogodzić i Marika nie jest wymęczonym człowiekiem, ale na pewno więcej "stałych" zajęć nie dźwignie.

@Friss, powiem ci coś. WSZYSTKIE umiejętności, które daję postaciom do nauki są im potrzebne, dążę do stworzenia takiej i takiej postaci. Marika: drapieżnik doskonały, Lieara: żołnierz wojsk specjalnych, Kiama: wielka "szamanka". Jest cel - jest lista potrzebnych umiejętności, na bieżąco uzupełniana przez to, czego brak skutkował kuku. I powiedz mi proszę jak wyobrażasz sobie ugrywanie przyzwyczajenia postaci do noszenia kolczugi? Tak, Marika długi czas uczyła się na podstawie zgłoszeń, czyli jeden trening fizyczny, uodparnianie się na jad pająków i dodatkowa wiedzówka o pająkach. Teraz wszystko ugrywam i jak mogę, angażuję postacie innych graczy na zasadzie wymiany. Raz tylko dałam do nauki umiejętność z dupy: wiązanie węzłów dla Lieary, ale ona większość czasu spędza na pilnowaniu głupich ruin i swoich kolegów. Coś musiała robić, by się nie zanudzić.
Mimo wszystko mam nadzieję, że Marika cię na sesji nie zawiedzie :)

@Chromy: Nauka o niektórych rzeczach to niestety lata. Cierpliwość jest ważna :)
@Panda% Shag: Bardzo dobrze powiedziane.

@Friss razy dwa: Nie wyobrażam sobie, by ktoś dał radę na torilu osiągnąć poziom "umiem wszystko". Przede wszystkim nie ma to sensu fabularnego, poza tym nie opłaca się żadnemu graczowi ;)
Przykład: Marika ma wiele umiejętności z szerokiego zakresu i co? Najlepszą bronią są jej zęby, ostatnio sejmitar na zasadzie  "uderz i ucieknij". Ona jest postacią niezdolną do siłowej walki z kimkolwiek, o uzywaniu wtedy magi nie mówiąc. Z moich obserwacji przy okazji robienia sesji wynika, że każda (z mi znanych) postać może być ubita/pokonana przez postać świeżą. Tylko muszą się dobrać odpowiednio.

Friss

  • Otiag
  • *****
  • Posts: 189
  • Propsy: 10
    • View Profile
  • ID: 1307
  • Postać: Altair Dar-Mingħajr
  • Discord: Friss
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #27 on: June 15, 2017, 10:16:15 pm »
@Eona: też mam taką nadzieję. Zadanie z konwojem wcale nie jest proste. :)

Cały ten pajęczy pomysł jest zresztą ciekawy. Mnie po prostu nie do końca przekonuje taka wykreślanka. Kto wie, może powinna? Wolę jednak, jeśli zdobyczom towarzyszy ruch fabularny, pewien ferment.

Oczywiście, że poziom wszechwiedzy to coś, co nie zaistnieje i jest przywoływany jako hiperbola. Chodzi też o to, by w całym tym zabieganiu znaleźć czas na nawiązanie relacji, posiedzenie nad piwem czy zwykłe pogranie z kimś bez fantów i epickich wyzwań. W momencie, w którym stałe grono + zgłoszenia + duża liczba sesji dają razem całkiem ładny profit, niektórym brakuje czasu czy chęci na sesję mniej ekonomicznie opłacalną czy w nieco innym niż ulubiony stylu. Jeśli gracz widzi, że nie tyle musi kombinować, jak tu przepchnąć cuda, a po prostu ma co i z kim grać — to jest szansa, że z nami zostanie. Przykład sesji z Kapitułą pokazuje chociażby, jak duży był popyt na politykę, której na tle „bij-zabij” było i jest względnie mało. Postaci zdobywały trofea, a tymczasem, co wyszło poniekąd chyba przypadkowo, wiele osób pobawiłoby się takim knuciem. :)

Chromy

  • Hobgoblin
  • ****
  • Posts: 95
  • Propsy: 3
    • View Profile
  • ID: 1287
  • Postać: A. Stein
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #28 on: June 15, 2017, 10:26:05 pm »
Ja to mówiłem odnośnie czasu rzeczywistego. Czemu czas rzeczywisty ma się odnosić do czasu w grze?

Wengiel

  • Ghast
  • **
  • Posts: 544
  • Propsy: 8
  • Cycki i bekon.
    • View Profile
  • ID: 1374
  • Discord: Wengiel
Odp: Granica wiedzy postaci
« Reply #29 on: June 15, 2017, 10:44:12 pm »
A do czego innego chcesz odnosić czas w grze? :D
100 pompek, 100 brzuszków, 100 przysiadów, 10 km, codziennie bez dnia przerwy.
Trzy posiłki dziennie, na śniadanie tylko banan. Żadnej klimatyzacji, żadnego spania przy otwartym oknie.